Dla mnie najlepszy film w historii

Nie ma żadnego słabego punktu , dialogi postacie fabuła zdjęcia humor scenariusz ,
niestety nie dla idiotów od komedii romantycznych i tych których urażają przeklenstwa
Ojej jaki prymitywny film tylko jedna fajna scena mia z vincentem w restauracji :( tam brali narkotyki ojej :( ojej ktoś zginął :( , sztywne szczurki ;)

87
  • A dla mnie ma słaby punkt - Tarantino z niewłaściwej strony kamery. Jako aktor jest niestety cienki jak polsilver.

  • użytkownik usunięty

    mój też nr 1 , a oceniłem filmów szt 1800 :)

  • użytkownik usunięty

    zgadzam sie, film genialny. za każdym razem mozna odkryc cos nowego

  • a o czym byl ten film

    • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

    • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

    • @demoncey
      >> a o czym byl ten film <<
      O realiach życia amerykańskich gangsterów, którzy zabijają na śniadanie, na obiad ćpają, a na kolację bzykają panienkę :-)

      • Czyli o niczym i o nikim, o ludzkich zerach :D

        • To prawda. Nie piękno duchowe bohaterów jest siłą filmu, tylko sposób ich pokazania. I niezwykły scenariusz, słusznie nagrodzony Oscarem.

          • Niezwykły scenariusz skradziony z Jarmuscha, soundtrack z Wendersa. Oscar tak samo słuszny jak agresja i okupacja USA w suwerennych Iraku i i Afganistanie. Po raz kolejny na ekranie szumowiny ludzkie, kogo to może ruszać, oprócz kompletnie wyzbytych humanizmu miłośników strzelania do ludzi jak do kaczek? Ten ekskrement pokazuje wyjątkowo brutalna przemoc przy jednoczesnym budowaniu sympatii dla szumowin, czyli jest chory, bo oswaja z przemocą, zamiast sprawiać, by przerażała, jak to się dzieje u normalnych ludzi. Siłą filmu jest żałośnie wysoki poziom grania na najniższych ludzkich instynktach, Fakt i Super Express zostały wspólnie przebite w tym przypadku żenująco niskim poziomem. Frommowska miłość śmierci nigdzie się tak nie uwidacznia jak u hitlerowskich filmowców i u psychola baranthin0. To jego odwieczne nawoływanie d zemsty w charakterze samosądu, podczas gdy w normalnych krajach obowiązuje prawo. Chore kino. Rzeczywiście jest kino przed i po tym ekskremencie, po przed nim nie było jeszcze czegoś tak chorego, pustego, i zlepionego z ukradzionych wszędzie scen i pomysłów, nie było takiego gniota, który pokazał, jak wielu akceptuje przede wszystkim przemoc, ale i kicz, debilizmy i jak wielu posiada małą wiedzę na temat historii kina, i sztuki w ogóle, żeby coś tak wtórnego nazywać czymś innym oprócz wielkiego gó..na.

            • Nie napinaj się, bo Ci żyłka pęknie.

              Pastisz, satyra, celowe przegięcie, chyba do Ciebie nie przemawiają. Pewnie równie nisko jak "Pulp Fiction" oceniłbyś "Kick Ass" i "Sucker Punch", też arcydzieła w tej kategorii. Jeśli oglądałeś "Urodzonych morderców" Stone'a, zapewne odebrałeś go jako pochwałę przemocy? Ocknij się, człowieku! Nie każdy przekaz należy rozumieć dosłownie. Ten film nie jest dla dzieci, tylko dla osób dorosłych, o ukształtowanej osobowości. Obejrzawszy go nie oswoiłem się z przemocą, ani nie poczułem sympatii do gangsterów. Nie sądzę też, by ubyło mi humanizmu. Przyjmij lepiej do wiadomości, że pewne wartości (podobnie jak na przykład atomy) istnieją, pomimo że ich nie widzisz Że widzą je inni, świadczy zarówno wysoka ocena filmu (8.3 na Łbie, 8.9 na IMDB, pomimo wielu przeciwników), jak i werdykt Akademii Filmowej. Pewnie uważasz, że jej członkowie mają małą wiedzę na temat historii kina i sztuki w ogóle?

              Scenariusz skradziony z Jarmuscha? Z którego konkretnie? Podaj tytuł, to poświęcę się i obejrzę.

              • Taaa, i przemoc pokazana jako pastisz i satyra? A nie czasem realnie i odrażająca? Cóż za komunał, że mi żyłka pęknie. No fakt, kiedy Hitler przemawiał, cały naród niemiecki wiwatował, a teraz przedstawiasz mi argument ilościowy? Co z tego że pastisz i satyra? To anuluje przemoc? Tak, twój humanizm zmalał, skoro akceptujesz przemoc, a w tym wypadku akceptujesz. Dorośli ludzie potrafią wybierać i oceniać,a nie powtarzać za innymi, płynąć z prądem. Ty przyjmij do wiadomości, ze mimo histerii tumów, to jednostki mają rację. Piszesz mi banały na obronę ekskrementu. Na koncertach discopolo też jest więcej ludzi, niż na występie Van Der Graaf Generator, to znaczy że disco polo lepsze? Ten film nie jest dla dorosłych ukształtowanych, no ukształtowana osobowość sama myśli, a nie kupuje w ciemno gniota. Przemoc - może nie zrozumiałeś - u normalnych ludzi budzi odrazę, a nie zachwyt i ocenę 9. Poczytaj Fromma o miłości śmierci. Atomy istnieją, a ich nie widzisz, tak samo przemoc jest wstrętnie pokazana w tym grrrównie, a ty tego nie widzisz. Ten film jest chory, też tego jak atomów nie widzisz. Każda komedia jest pastisze i satyrą, wielka mi nowość. Konstrukcja "Mystery Train" Jarmuscha jest taka sama, film składa się z epizodów, jest satyrą, pastiszem, ma ironiczny humor, znaczące kadry, doskonałe dialogi i też jest wątek kryminalny. baranthin0 ukrywa pustkę za tym pastiszem, nawet liternictwo ukradł z pornosa. Tak, akademia na pewno ćpała i piał whisky, zamiast oglądać takiego "Trupa w każdej szafie" Lipsky'ego, właśnie parodię, pastisz i satyrę na kino gangsterskie o 20 lat wcześniejsze, albo przeoczyła mrużenie oka do widza w czołówce "Manii wielkości". Akademia pokazała swoją "moc" dając oscary takiemu gniotowi jak "Kształt wody". Chyba ich wszystkich zaćmiło bardziej niż bohaterkę wybierającą życie w mule,m w zimnie i w ciemności pod wodą :D Pastisz i satyra do mnie jak najbardziej przemawiają, ale nie chore, propagujące przemoc, nie tak żałośnie głupie, złodziejskie, kiczowate, amoralne, cyniczne , chamskie, z szumowinami jako postaciami i z zemstą, jako rozwiązaniem problemów. Jeszcze coś? OK, zaćmiło ludzi w 1994 roku, ale że do dzisiaj taka ciemnota? A tak a propos humanizmu jeszcze, którego podobno ci nie ubyło, to przypominam, że USA, czyli kraj z którego pochodzi psycholthin0, prowadzi od 18 lat wojnę w Afganistanie, wcześniej dwa razy zaatakował równie suwerenny co Afganistan Irak, torturował bez wyroku ludzi w koncentracyjnym obozie w Guantanamo i w jednym w Iraku, dokonał kilku masakr na cywilach i wywołał tymi wojnami dla ropy muzułmański terroryzm; może mi zaraz napiszesz, że nie zginęli żadni niewinni ludzie? Otrząśnij się, człowieku. Jego ekskrementy płaca podatki na te bestialstwa, wiec jeśli je akceptujesz... to tak jakbyś świadomie kupował mydło z ludzkiego tłuszczu w 1944 roku, bo przecież tylko chodzi o mycie, a tu tylko o błahy pastisz (dzieci się grabkami bawią w piaskownicy, dorośli ukształtowani nie łapią się na byle gówno, bo dużo osób się wokoło kreci i krzyczy: "ale pycha"! :D Tak że twój humanizm jest raczej wątpliwy, raz że akceptujesz przemoc, a dwa że nie popierasz kraj, który prowadzi wojny, czyli innymi słowy uprawia tę przemoc w praktyce. Twoje argumenty są śmieszne, że pastisz i satyra, to tak jakbyś powiedział skoczkowi narciarskiemu, nie skacz, bo lepsza jest filatelistyka, Pastisz i satyra w tym wypadku to pustka, bo tylko czcza zabawa w piaskownicy bez jakiegokolwiek przekazu. Przerost formy nad treścią, czyli pseudointelektualny gniot i wydmuszka. :D
                I zapamiętaj, masz ode mnie darmową poradę, wszystko co jest umowne w filmie, jest umownym odzwierciedleniem tego samego w realu, zatem umowna przemoc (a przecież wszystkie filmy są tylko grą) jest odbiciem prawdziwej przemocy, wiec są połączone. I kto ma podwójną moralność i nie zna się za bardzo na naturze rzeczywistości, ten to odróżnia (także z wygody, żeby się usprawiedliwić) i udaje że potępia przemoc w rzeczywistości, a jara się nią w filmie. To jakaś schizofrenia?

                • Aleś się rozpisał! Nawiedzony jesteś?

                  Widzę zalety "Pulp Fiction". Widzi je pospólstwo (Łeb+IMDB), widzi elita (Akademia Filmowa). Ty nie widzisz. Czyli co, cały świat zwariował, a Ty pozostałeś jedynym sprawiedliwym? Odpowiedzi już poniekąd udzieliłeś, więc Ci powiem: Nie, kochany, świat nie zwariował. To z Tobą jest coś nie w porządku.
                  A przy okazji:
                  1. Nie akceptuję przemocy w życiu, akceptuję w filmie. Nie jest to schizofrenia.
                  2. Mój stosunek do przemocy nie zmienił się po obejrzeniu filmu. Nie akceptowałem jej przedtem, nie akceptuję teraz. Mój humanizm nie zmalał, po prostu nie reaguję alergicznie.
                  3. Uważasz że kupując bilet na "Pulp Fiction', popieram Guantanamo i interwencję w Afganistanie? Ale Polska też brała w niej udział, więc mam zrezygnować z polskich filmów? Francja namieszała kiedyś w Czadzie, więc nie oglądać francuskich? Podobno to Niemcy są odpowiedzialni za bombardowania w Jugosławii, więc zrezygnować z niemieckich? Anglia brała się za łeb z Argentyną, więc na ich filmy szlaban? To jakie mam oglądać, kubańskie?

                  Moja darmowa rada dla Ciebie: Wszystko co umowne, jest umowne.

                • Potrafię pisać po prostu, Myśliwski tez jest nawiedzony, bo dużo pisze? Akademia Filmowa to elita? Haha, po ostatnich wyborach raczej pokazała, jaka jest żałosna, tyle oskarów dla naciąganego filmu o kobiecie, która zachciała żyć w mule, w zimnie i w wodzie, czaisz, czy muszę tłumaczyć? Raz jeszcze zapytam, bo widzę, że argument umknął: popularność disco polo świadczy o wartości tej muzyki? A Hitler miał racje, kiedy był przed wojną szalenie popularny? I wcale nie jestem jedynym, wyobraź sobie, krytykującym tego gniota, tylko ni każdemu się chce polemizować z nawiedzonymi fanatykami, kupionymi przez ekskrementy psychothin0. Fromm w swojej koncepcji miłości śmierci też si,e mylił w porównaniu z rzeszą prostaków spod budki z piwem, jakoś dziwnie ominąłeś ten niewygodny dla ciebie argument? To na pewno i Freud się myli, i Bauman i na pewno Kopernik się mylił, po był jeden i tłum myślących inaczej. Daj spokój z takimi wątłymi teoriami.
                  Nie, świat nie zwariował, tylko akceptuje przemoc i wojny, hahaha, rzeczywiście, ja protestujący przeciwko temu jestem nie tego, za to ty i cała reszta całkiem zdrowa, hahahahaha
                  A przy okazji: ad. 1. w filmie akceptujesz przemoc i na pewno nie jest to normalne. A co to jest, takie rozdwojenie, Jasiu? Hę? :) LOL
                  ad. 2. no nie zmienił się, nadal akceptujesz brutalna przemoc i wysoko ją oceniasz, prawdę mówisz :D LOL Humanizmu w ogóle nie masz.
                  ad. 3. Co za bzdury piszesz. Piękna racjonalizacja przemocy! Jaki polski film? Czad był w 1982 roku, ty wtedy pewnie na stojąco wchodziłeś pod szafę. Mieszały wtedy Francja i USA znowu, jak zwykle (przypadkowo to pominąłeś?). A rozróżniasz KIEDYŚ i TERAZ? W Jugosławii było ponad 500 samolotów z tego 250 z USA i reszta z 12 innych krajów, czaisz proporcje? Niemcy mieli 14 samolotów Tornado i jeden transportowiec c-160. Za bombardowanie Bagdadu też oskarżysz Niemców? TU i TERAZ wojnę prowadzi USA, czy tego chcesz , czy nie chcesz. W 1943 roku kupowałbyś mydło zrobione z ludzkiego tłuszczu, no bo niby jaki związek? Daj spokój takim bzdurom, nawet się nie ośmieszaj. Po prostu to wszystko akceptujesz, żyjesz konformistycznie i bezideowo, czysty konsument, który je, aby jeść itd. jak to śpiewał Kazik.
                  A dlaczego uesańczycy zaczęli bojkotować francuskie towary, kiedy ci nie chcieli wziąć udziału teraz nie pamiętam w drugim ataku na Irak, albo w 2001 na Afganistan? Oni widzieli powiązanie, a ty nie? A dlaczego bojkotuje się Rosję? Wojna rosyjska be, a amerykańska ach? Obudź się człowieku! To moja darmowa rada: w życiu trzeba myśleć samemu, a nie pozwalać za siebie myśleć mass mediom. I w kinie wszystko jest umowne, nawet to najbardziej realistyczne. To nie znaczy, ze należy wszystko akceptować, bo tłum płynący niczym śmieci z prądem tak robi.
                  PS. Gardzisz Kubą? Żyją tam gorsi ludzie? Jesteś też rasistą? Najlepiej oglądaj tylko popcorny i plastiki z USA, napchaj się tym chłamem, ignoruj przekaz, znaki, idee, ruszaj dupą na kanapę z wielkim garncem prażonej kukurydzy i bez opamiętania i bezrefleksyjnie żryj to wszystko, skoro takie dobre, ale pozwól innym myśleć krytycznie, skoro ty nie potrafisz i posiłkujesz się argumentem większości i skoro sam sobie zawężasz horyzonty, analiza jest ci obca w szerszym kontekście, uniemożliwia ci ją popcorn i wielkie żarcie oraz pienia z zachwytu szarych mas i zdegenerowanej Akademii (bandy próżnych narkomanów i alkoholików), to pozwól chociaż innym mieć otwarty umysł i poczucie wolności wyboru, decyzji o swoich poglądach oraz krytycznego patrzenia nie tylko na film, ale na świat, w którym żyją i nie być obojętnym, i mieć śmiałość protestować i buntować się, zamiast być kanapianym żałosnym konsumentem i konformistą pozbawionym szerszego widzenia i akceptującym, co mu podsuną, byle było made in USA. Kiedyś w Polsce byli homo sovietikus, a teraz pełno bezmózgich zamerykanizowanych, wynarodowionych i z wypranymi przez sieczkę i plastik mózgami.
                  Też widzę zalety "Idiot & debil fikszyn", to gówno pokazuje, jak człowiek potrafi nisko upaść i do jak żałośnie niskich instynktów sięgać. :D

                  PS. Mam jeszcze na koniec takie pytanko: skoro przemoc u psychothin0 według ciebie jest taka wspaniała, akceptowalna, że aż chce się patrzeć i trzeba jej bronić, to znaczy że zaakceptowałbyś w jego filmie gwałt na dziecku i pedofilię? Hę? To w końcu tez byłoby umowne, prawda, że "wszystko co umowne, jest umowne"? hahahahaha. No, geniuszu, czym się różni przemoc wobec dziecka i wobec dorosłego, gadaj zaraz dlaczego pierwsza nie jest akceptowalna, a druga jest (według ciebie, bo według mnie obie są niedopuszczalne)? Co dorosły może doznawać przemocy, a dziecko nie może? Czekam na twój rzeczowy argument, gdzie biegnie granica i dlaczego tam biegnie? Tymczasem taplaj się w swoim brudzie i w złym guście. O, patrz, jak mu pięknie strzelił w głowę, hahahahahah, jak w Katyniu, a to tylko doskonały ekskrement dla miłośników strzelania do ludzi jak do kaczek. :D LOL LOL LOL

                • Pisać potrafisz, jak każdy. Ale talentu literackiego w Tobie nie widzę. Przeczytanie tak długiego tekstu jak Twój, napisanego bez talentu, jest nużące, zwłaszcza że raczej powtarzasz stare argumenty, niż podajesz nowe. Zlituj się więc nad interlokutorem i zacznij streszczać. Myślisz że skoro Twój argument nie dotarł do mnie za pierwszym razem, dotrze za drugim? Nic z tego, najwidoczniej rozumujemy inaczej.

                  Mój argument nie jest ilościowy, tylko jakościowy. Skoro wartość filmu dostrzegło zarówno pospólstwo, jak i elita, to coś on najwidoczniej w sobie ma. Akademia Filmowa to bez wątpienia elita i nie przekreśli tego jakiś szarak ze Łba, szermując w kółko jednym przykładem. "Kształtu wody" niestety nie widziałem. Recenzje są różne, od entuzjastycznych do umiarkowanie krytycznych. Kto wie, może to kolejne arcydzieło, na którym się nie poznałeś? Jeśli nawet to knot, który dostał Oscara za poprawność polityczną, to za mało, by zanegować cały dorobek Akademii i jej kompetencje. Zwłaszcza że w przypadku "Pulp Fiction" publika poparła werdykt.

                  Nie mam rozdwojenia jaźni. Przemoc w sztuce nie jest przemocą, tylko jej obrazem. Jej ukazanie może służyć różnym celom, także jej potępieniu. To Ty masz problem, skoro w przeciwieństwie do normalnej większości nie potrafisz tego pojąć. Czarna komedia - znasz takie pojęcie? Zakładam że tak, skoro oglądałeś "Delicatessen".

                  Tak, Czad był w 1982-gim. A Twoim zdaniem, po ilu latach zbrodnia ludobójstwa ulega przedawnieniu? Od kiedy porządny człowiek może według Ciebie oglądać francuskie filmy, od 92-go? Czy dopiero od 2002-go? Poczucie wyższości daruj sobie. W 82-gim sięgałem ręką do żyrandola. A jeśli chodzi o Jugosławię, to trzonem sił NATO były Stany, ale siłą sprawczą podobno Niemcy. Czaisz różnicę?

                  Twój argument z mydłem jest do bani. Nic o tym nie wiem, by ekipa Tarantino, kręcąc "PF", skrzywdziła choć jednego Irakijczyka bądź Afgańczyka. I zapewne nie zrobiła tego ani przedtem, ani potem. Nie widzę więc powodu, by bojkotem karać reżysera za agresywną politykę jego kraju. A może jest Demokratą i jest jej przeciwny? Może zrobił wiele, by się jej przeciwstawić? I nie porównuj normalnej wojny z dokonaniami nazistów w dziedzinie dehumanizacji.

                  Co Cię tak ubodło, kiedy wspomniałem o Kubie? Nie mam nic przeciwko Kubańczykom. Ale daj mi listę ich filmów, które warto obejrzeć. Dostępnych z polskim lektorem albo z napisami.

                  Gwałtu na dziecku nie zaakceptowałbym. Od zwykłej przemocy różni się tym, że w naszej kulturze jest tematem tabu, którego w sztuce pokazać nie wolno. Są też inne kategorie które odrzucam, chociaż niektórzy je łykają. Na przykład skatologia "Botoksu" sprawiła, że nie obejrzałem go do końca. Gdzie jest granica, każdy ustala indywidualnie. Dla jednych jest przesunięta bardziej w lewo, dla innych w prawo. Tobie nie przeszkadza robienie kiełbas z ludzi (w filmie), mnie nie przeszkadza strzelanie do nich (tamże).

                  Nieźle mi dowaliłeś z tym popcornem i dupą na kanapie. Poniekąd sam zacząłem, kwestionując Twoją kondycję psychiczną. Jednak mamy ze sobą wiele wspólnego: Odrzucamy przemoc w świecie realnym, nie robiąc zbyt wiele, by ją powstrzymać. Źle Cię oceniam? To napisz co w życiu zrobiłeś, by przemocy ubyło. Nie licząc bojkotu amerykańskich filmów.

                  P.S.: To forum służy omawianiu filmów, podczas gdy my dyskutujemy o psychice, polityce i filozofii. Proponuję kończyć, albo skupić się na kwestiach stricte filmowych. I jeszcze jedna rada na koniec: Jeśli ktoś myśli inaczej niż Ty, to nie znaczy że nie myśli. Odróżniaj te dwa stany świadomości.

                • Nigdzie nie pisałem, że mam talent, jak zwykle wyciągasz zbyt daleko idące wnioski :D
                  Argumenty nie zostały odparte, więc są nadal aktualne i w użyciu. Wiem, że moje argumenty nie dotrą do ciebie za żadnym razem, bo jesteś zaimpregnowany na wszelkie argumenty. Ustaliłeś sobie tan rzeczy i trzymasz sie go jak beton czy stara komusza klika w Korei... na Kubie :( LOL

                  Ilościowy i tyle. "Skoro wartość filmu dostrzegło zarówno pospólstwo, jak i elita, to coś on najwidoczniej w sobie ma" owszem, ma, bzdury napisane pod szerokie masy, których niewybredny gust kupi każdy debilizm i się jeszcze będzie cieszyć, że go kupił (a na dodatek bronił jak lew! hahaha). Publika (znów argument ilościowe) poparła i Hitlera, i Stalina i wielu innych :D Odmawiasz jednostce prawa do samodzielnego myślenia? Nie jestem zresztą osamotniony w moich poglądach, gdyby udało ci się zauważyć. Co, uważasz, że myśl, zanim jej wyraziciel nie zyska światowej sławy, jest nic nie warta? To typowe dla twojego masowego sposobu myślenia. Dopóki nie znajdziesz akceptacji w masie, coś dla ciebie nie istnieje. Dlatego tak bezmyślnie akceptujesz przemoc (między innymi dlatego, bo moim zdaniem po prostu ją lubisz, skoro tak wysoko oceniasz jej wyjątkowo brutalny obraz).

                  Masz rozdwojenie. Przemoc w sztuce jest przemocą, tak samo jak rozmowa przez telefon też jest rozmową. Idiot & debil fikszyn: dwóch gostków biega z bronią po mieście, bredząc o stopach i hamburgerach, przeklinając, jarając się lizaniem i miejscami gdzie odbywa się jesień średniowiecza a za nimi ich wierni widzowie-wyznawcy LOL) i rzucając cytaty z biblii, to wszystko w konwencji komedii, z akcentem na sympatię do bohaterów, ok, pomiędzy to wplecione brutalne poniżanie przez nich innych ludzi i strzelanie to nich z radością i bez zastanowienia - pokazane w realistyczny sposób.
                  "Delikatessen" - facet przerabia lokatorów na kiełbaski. Ani razu nie jest pokazane, jak to robi. Jest przedstawiony jako zły bohater i nie ma co do tego wątpliwości (inaczej niż e ekskremencie baranthin0, na końcu filmu spotyka go słuszna kara i dobro triumfuje. Ani przez moment nikt nie czuje sympatii do rzeźnika. Czaisz różnicę, czy trzeba ci jeszcze bardziej łopatologicznie ja uwypuklić, byś pojął, jak bzdurne i nietrafne jest porównanie do "Delikatessen". ty w ogóle odczytujesz sens zdarzeń w filmie? Co znaczą, co wyrażają? Czy po chłopsku jak leci? Analizujesz w ogóle coś podczas oglądania filmu? I mnie zarzucasz powierzchowną ocenę, podczas gdy sam nie widzisz różnicy w wydźwięku obu tych filmów?

                  Płacisz podatki na ZUS i na tym koniec? Państwo nie otrzymuje jakimś cudem twoich pieniędzy i ty nie uczestniczysz w budowaniu budżetu? LOL! Czad był w 1982 roku, więc chyba kupując dziś dvd z francuskim filmem nie płacisz podatku na Czad, tylko na wydarzenia współczesne. Zbrodnie wojenne są zawsze zbrodniami wojennymi (także te amerykańskie), co nie znaczy, ze rząd francuski i amerykański ciągle je finansują. Płacisz na to co dzieje się TERAZ, a teraz usa od 18 lat okupuje Afganistan i trwa tam wojna (i, gdybyś nie wiedział, co jest wielce prawdopodobne, bo media mało o tym mówią, giną ludzie). Kupujesz produkt made in usa, podatek idzie za ocean, rząd Usa jak wiadomo podatki przeznacza głównie na armię, więc pieniądze idą na wojnę. Czego nie rozumiesz w naturalnym ekonomicznym cyklu? Dasz komuś sto złotych na urodziny, a on da te sto złotych komuś innemu, żeby wybił ci szybę, bo cię nie lubi, to naprawdę nie będziesz miał nic wspólnego z wybitą szybą? Na jakim świecie ty żyjesz? Akceptujesz przemoc i podważasz prawa ekonomii... Tak że argument z mydłem nie jest do bani. Kupując produkty reżymu, wspierasz reżym, płacąc podatki wspierasz aktualne działania państwa. Czego w tym nie rozumiesz?
                  psychogniotmakerthin0 jest przede wszystkim wyznawcą swojego trzosa. Kto się sprzeciwie, daje temu wyraz (jak ja :D , kto się zgadza, akceptuje i siedzi cicho. Jeszcze jakichś prawd życiowych nie znasz?

                  Ten żyrandol chyba na ramionach taty? :) To było powszechne znane w czasie pierwszej wojny w Iraku i w Jugosławii, że Niemcy nie angażowali się za bardzo ze względu na swoją przeszłość, więc skoro o tym nie wiesz, to nie mogłeś być wtedy świadomy. HAHA
                  A słowo "podobno" to od sąsiadki zasłyszane :D LOL

                  Odnośnie kubańskich filmów, może i trudno znaleźć takie filmy (co nie znaczy, że takich nie ma), ale "Ja, Kuba" i "Buena Vista Social Club", będące kooprodukcjami Kuby z innymi państwami, kasują jakościowo wiele tforów filmowych z bardziej rozwiniętych kinematografii. Tak jest pewnie z wieloma filmami z wielu krajów tłumionych przez agresywny amerykański PR propagujący swoje komercyjne superprodukcje.

                  Co zrobiłem, żeby ubyło przemocy? Wszędzie podkreślam, że wojna to zło i że ona ciągle trwa, tyle mogę zrobić, na pewno to więcej, niż udawanie jak to jest pięknie, że ludzie nie giną i obejrzę sobie jak Vincent Vega rozwala spluwą łeb gościowi, pojaram się i pośmieję, bo to takie śmieszne, przemoc na ekranie! LOL xd I sytość, i pełnia zadowolenia, i poczucie niewinności i nieśiwadomość gwarantuje, ze nic złego się nie dzieje (chyba że w Czadzie w 1982 roku, albo w Kartaginie kilka tysięcy lat temu :D ).

                  Ale się zaplątałeś i sam sobie przeczysz. Skoro przemoc w filmie jest umowna to i gwałt na dziecku będzie umowny, a skoro nie jest umowna, do dlaczego gwałt na dziecku nie można pokazać, a na dorosłym człowieku można? W czym różnica, pytanie nadal aktualne. Gwałt nie jest tabu, nie pisz mi tu bzdur, akt gwałtu jest przestępstwem, co nie znaczy, ze nie można o nim informować i dyskutować, to żadne tabu! xd Przemocy też kiedyś nie wolno było pokazywać i seksu, wiec może nastąpi dla ciebie szczęśliwy moment i psychol przekroczy barierę? xd Już niesmacznie winduje swoją żałosną karierę na tragedii Sharon Tate, wiec może i pójdzie o krok dalej? LOL
                  "Zwykła przemoc"! toś teraz po bandzie pojechał, czyli jest taka sobie zwykła i można ją akceptować, jak ty to robisz, i jest niezwykłą, bo co, gorsza od tej "zwykłej"?
                  Czekam dalej na wyjaśnienie z tym gwałtem na dziecku, bo przemoc na każdej osobie jest prawnie zabroniona, gdzie więc biegnie twoja granica akceptacji i dlaczego lubisz jarać się przemocą na dorosłych, a na dziecku w filmie byś nie zaakceptował (nawet gdyby psychol nakręcił, no pomyśl, genialna rozrywka psychola, no, no, łyknąłbyś, nie? psychool przecież kreci arcydzieła, a to wszystko i tak byłoby tylko w filmie, czarną komedią, rozumiesz to pojęcie, czarną komedią?! LOL XD hahahahah)

                  PS. dla mnie oznaką tego, ze ktoś myśli jest próba empatii, a oznaką że nie myśli uporczywe odbijanie argumentów, jak to ciągle robisz. Ja wiem, że ten gniot potrafi być atrakcyjny, wiem dlaczego go lubisz, bo tłum tak zdecydował (akademia :D ), bo modne jest go lubić w pewnych kręgach (kultowy prawią :D XD, kino przed i po bredzą hahahaha ). Nigdzie nie napisałem zresztą, ze nie myślisz, tylko że w tym wypadku akceptujesz bezmyślnie, bo fajna przemoc (sic!), bo super kolesie i takie fajne dialogi o lizaniu i miejscu jesieni średniowiecza, no... palce lizać ! HAHAHAHAHAHA
                  Film jest częścią życia, więc rozmowa o nim w szerszym aspekcie jest tu jak najbardziej na miejscu. Wiem, wiem, niewygodne to, wstrętni odszczepieńcy się niesłusznie czepiają, że lubicie przemoc i lizanie, sorry chamskie dialogi o lizaniu :) Że ogólnie akceptujecie to chamstwo i przemoc, jakie to piękne, jaki wspaniale, z jakich to gruzów pomnik powstaje (fallusa? :D) Twój brak logiki zaraz doprowadzi do takiego absurdu, że zaczniesz mnie przekonywać, że piosenkę Sławomira lubisz tylko na płycie, bo na koncercie już nie, bo to real, a płyta to tylko umowna jest :D

                  PS 2. zatrudniłeś cały sztab taratiskatologów, że napisaliście taką chaotyczna, niespójną i pustą w sumie ripostę, dodatkowo aż po 9 dniach. Długo zeszło to... myslenie ;)

                • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

                • O, puścił fason, chamie :D miłośniku morderców i przemocy :D Na filmie rozmowa telefoniczna jest umowna, więc nie jest rozmową. Nikt nie wymienia informacji, tylko aktorzy wyp0owiadają role, głą..bie :D Gwałt na dziecku też nie jest tematem tabu tęp...aku :D Niewolniku skatologii psychpathin0 :D jesteś tym , co lubisz, a ty lubisz przemoc i żaden argument do ciebie nie dociera, aspergerze jeden, nawet nie godny politowania, bo miłośników przemocy się tępi, a nie lituje nad nimi. Masz rozdwojenie, bo nie pojmujesz, że symbol jest reprezentatywny dla jego rzeczywistego pojęcia, a ty to swoim małym chłopskim rozumkiem rozdzielasz :D jesteś miłośnikiem bzdur, debilizmów, chorej przemocy, strzelania do ludzi w łeb i jeszcze jesteś z tego zadowolony, żałosny tandetny, chory masz gust. No ale schizofrenia. OK, nie przyjmuj żadnych argumentów, płaszcz się i akceptuj każda plastikowa papkę, którą ci wcisną w gardło. Niech tak zostanie, że ekskremety będą dla ciebie delicjami, Bezguście. Ty jesteś na tyle tę...py, że gwałt zaakceptujesz i się jeszcze obliżesz, bo tylko na ekranie LOL kill the billu, jakim trzeba być kreTYnem, żeby nie rozumieć przekazu wysyłanego przez obraz i ciągle to usprawiedliwiać, no ale czego chcieć od śliniących się na widok przemocy w kinie, tych niewinnych we własnym pojęcie i dio tów? :D Każdy gwałt jest the billu karalny, żaden nie jest tabu, ani na dziecku, ani na dorosłej osobie, każdy jest godny potępienia i ukarania, tak samo jest big the billu z przemocą na dorosłych. Chpery psychicznie jest zarówno ten, kto zuporem i z lubością oscyluje wokół przemocy w swoich filmach, jaki the billu ten, kto z lubością to ogląda, widać the billu, że musi mieć jakiś powód, skłonność, że nie dosyć, ze ten temat go nie odrzuca, to go jeszcze tak gorączkowo broni, jak ty, prawda. Teraz się już sliń, bo twoje cdhore skłonności i upodobania wkrótce zosstaną zaspokojone w nowym ekskremencie twojego idola-psychola, przemoc na ciężarnej kobiecie! już widzę, jak njóżkaqmi niecierpliwie przebierasz, żeby otrzymać nową porcję chorej przemocy. Mówi się the billu przemoc w kinie, a nie obraz przemocy w kinie. I nie ma znaczenia, że nikogo nie krzywdzi, bo ty jako persona zbyt mało subtelna, miłośniczka chamskich dialogów, jesieni średniowiecza i lizania, oraz poniżania ludzkiej godności i chorej przemocy możesz sobie nie wyobrażać swym chłopskim rozumkiem, że istnieje krzywda psychiczna i że są ludzie nie lubujący się, jak ty, w oglądaniu przemocy i jaraniu się nią, ty jesteś tym tak bardzo ubabrany,m ze nie potrafisz sobie wyobrazić stanu przeciwnego, zgorszenia przemocą, tak daleko już zaszedłeś, żałosny wielbicielu chorej przemocy. Pojęcie krzywdy psychicznej, urazu pschicznego, odpychania od siebie wstrętnych obrazów jest ci obce, bo ty jesteś już wypaczony, bo ty to akceptujesz, tę...paku (o, słowotępak ma w sobie pakowanie, to się zgadza, bo wielu pakujących osiłków jest tępakami, tak samo wielu bezmyślnie pakujących w siebie przemoc), bo to lubisz.

                • No proszę, jak się psychol rozchodził! Jak się miota w bezsilnej wściekłości, jak mu piana cieknie z pyska! Jak powtarza w kółko te same pseudo-argumenty, bo na nowe go nie stać. A ja tylko "wykorzystałem coś innego, mam szerszą skalę argumentów, na przykład uwypuklenie :D"

                  Żartowałem oczywiście z tym uwypukleniem, piszę dokładnie jak jest. Każdy zdrowy człowiek zobaczy w Tobie psychola. Ta mania wielkości. To przekonanie o własnej misji, przy całkowitym braku realnych działań. To poczucie wyższości i pogarda dla reszty świata, który odbierasz jako chory. Ten brak samokrytycyzmu i panowania nad emocjami. Ta niezdolność do zrozumienia pewnych kwestii, które dla innych są oczywiste. O.K., rób tak dalej. Przyjdą sanitariusze, ubiorą Cię w kaftanik i przeniosą z sali ogólnej do izolatki. Tak się skończy Twoja przygoda z internetem, a świat odetchnie wreszcie z ulgą.

                  Nie, nie puścił mi fason. Odwrotnie niż Ty, zapluty popaprańcu, podjąłem świadomą decyzję. Odpowiedziałem Ci w Twoim stylu, wiedząc dobrze, że zareagujesz nasileniem bluzgu. Dla sportu to zrobiłem, nie licząc, że zobaczysz siebie w lustrze mego listu i że jakieś wnioski wyciągniesz. Teraz kończę definitywnie. Nie mam nic do powiedzenia na poziomie, do którego sprowadziłeś naszą dyskusję. Spadaj, psycholu.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię