Ktoś kto obejrzy dziś "Purple Rain" stwierdzi, że nie ma w nim nic ciekawego. Faktem jest, że gra aktorska ma tutaj wiele do życzenia, niektóre ujęcia również, fabuła to też oklepany schemat "upadek-powstanie".
Co więc sprawiło, że ten film urzekł ludzi?
Na pewno ścieżka dźwiękowa. Album "Purple Rain" w tamtych...
Jako, że jestem fanką Prince'a to ten film jest dla mnie arcydziełem. Bardzo dużo muzyki i to ona jest najważniejsza, więc jak ktoś fanem księcia nie jest to trudno mu będzie wytrzymać do końca, bo film raczej prosty, rywalizacja 2 zespołów, niewiele dialogów. Ale mnie od pierwszych minut oczarowała postać Prince'a,...
więcejPURPLE RAIN to energetyczny film o milości, muzyce, młodości i jeszcze raz o muzyce. Przedstawiona w obrazie historyjka jest prosta standardowa i w sumie dość banalna. Młodzieniaszek KIDD marzy o wielkiej karierze, co weekend występuje w popularnym klubie. Pewnego razu poznaję piekną Apolline i się zakochuje. Dalej to...
więcejTak naprawdę nie dlatego, że jestem fanem Prince'a (a jestem), lecz za widowiskowe koncerty, które można ujrzeć w filmie. Scenariusz dość prosty, typowy holywoodzki schemat "zajebiście-dostaje po dupie-mam doła-podnoszę się z doła-znów zajebiście", ujęcia na średnim poziomie, lecz to nie one miały na celu przyciągnąć...
więcejnie będzie chyba przesadą, gdy stwierdzę że "Purple Rain" to jeden z najbardziej charakterystycznych filmów dekady. odpowiednio ubarwiona i uatrakcyjniona historia pięcia się na szczyt gwiazdora muzyki pop jakim już wówczas był Prince i tytułowy nieśmiertelny przebój, wraz z nim cały bestsellerowy soundtrack. tego...