Ręka nad kołyską

The Hand that Rocks the Cradle

1992 1 godz. 50 min.
6,6 4 608
ocen
6,6 10 4608
1 824
chce zobaczyć
{"rate":6.0,"count":1}
{"type":"film","id":10432,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Hand+that+Rocks+the+Cradle-1992-10432/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Ręka nad kołyską
  • Sighma ocenił(a) ten film na: 7

    kibicowałam Peyton.:) Wkurzała mnie egzaltowana Claire.

  • Sighma Zdecydowanie coś z Tobą nie tak.

  • Victor_ ocenił(a) ten film na: 6

    annia_18 [SPOILER]


    Tiaa, ja też na koniec sobie pomyślałem, że zginęła ta, która jakby nie patrzeć była lepszą matką... Postać Claire była beznadziejna po każdym względem, irytowała mnie ta jej naiwność i głupkowatość, w dodatku ani z niej dobra matka nie była, ani żona, ani nawet atrakcyjna nie była...

  • MsChocolate_2 ocenił(a) ten film na: 7

    Victor_ A Peyton była taka idealna ze względu na swoją atrakcyjność fizyczną? Co z tego, że miała namieszane we łbie, a wszystko co robiła prowadziło do zniszczenia niewinnej rodziny - skoro Claire była ciepłą, uśmiechniętą (= naiwną i głupią), ale mniej seksowną kobietą, to od razu jest gorsza.
    Jakże męska logika. :)

  • Victor_ Nie ukrywajmy, Payton prawdopodobnie była normalna zanim straciła rodzinę. Odbiło jej po śmierci męża, a najbardziej chyba po stracie dziecka. Widać było, że bardzo pragnęła zostać matką i to doprowadziło ją do takiego stanu. Nie usprawiedliwiam jej bo powinna się udać po pomoc, a nie rozwalić za wszelką cenę rodzinę tej, która "zniszczyła" jej rodzinę. Podejrzewam, że gdyby historia potoczyła się inaczej i Payton by nie poroniła nie było by takiej sytuacji. Depresja i chęć zemsty zawładnęła nią tak bardzo, że postradała zmysły. Może i bardziej przykładała się do roli matki, ale była dość narwana i naprawdę szurnięta. Chociażby biorąc pod uwagę scenę gdzie przyszła do szkoły Emmy i postraszyła tego małego dzieciaka. Rodzice raczej nie załatwiają tak spraw. Clarie nie była najgorsza. Może naiwna i ciapowata, ale normalna. Na pewno.

  • GodAs ocenił(a) ten film na: 7

    Sighma Skoro sama piszesz że coś z Tobą nie tak, to znaczy że jeszcze z Tobą wszystko całkiem tak ;)

  • Sighma Nie wiem, czy 'kibicowanie' Peyton to odpowiednia rzecz w kontekście tego co chciała zrobić, ale ja czułem do niej wiele sympatii. Jej świat runął w gruzach, straciła wszystko bo jakaś pinda oskarżyła jej męża bo poczuła, że 'coś było nie tak' Główna bohaterka była ciapowatą histeryczką, doktor nic złego jej przecież nie zrobił, a nawet gdyby to jego żona nie była niczemu winna. Ciężko winić Peyton za to, że chciała się zemścić po takiej tragedii jaka ją dotknęła.

  • Kawada_Shougo ocenił(a) ten film na: 6

    Tracker Lekarz był seryjnym molestującym, który przez wiele lat molestował seksualnie swoje pacjentki. Zasłużył więc na wszystko, co się z nim stało. A jego żona nie miała żadnego usprawiedliwienia dla tego, co robiła z niewinną rodziną. Była kompletną psychopatką, którą należało umieścić w szpitalu psychiatrycznym. Obaj byli absolutnie obrzydliwymi ludźmi, którzy zaslugiwali na siebie.

  • Kawada_Shougo Tragedie zmieniają ludzi. Nie wiesz jaką osobą była jego żona zanim zawalił jej się świat. Oceniasz ją przez pryzmat tego co było już 'po fakcie' Straciła męża i (a może przede wszystkim) dziecko. Nie pamiętam już czy z filmu wynikało, że jej mąż seryjnie molestował pacjentki, ale nawet jeśli, to ona nie była temu winna i wątpię aby o tym w ogóle wiedziała. Z prawnego punktu widzenia nie było usprawiedliwienia dla jej czynów. Z moralnego punktu widzenia, ja czułem do niej sympatię, a stwierdzenie, że była 'obrzydliwym człowiekiem' jest po prostu bezpodstawne bo nic nie wiesz o jej życiu, oprócz ostatniego miesiąca/tygodnia kiedy była już ukierunkowana tylko na zemstę.