Zaczyna się słabo (pierwsza scena napadu nie nastroiła mnie pozytywnie), potem jest lepiej, jednak humor ani akcja wyżyn nie osiągają, a dobre (jak zwykle u Adkinsa) sceny walki są rzadkie i nieesencjonalne. Fabułę pcha do przodu prosta motywacja bohatera oraz przypadek, wypadek, nieporozumienie, naiwność - lecimy z...
więcej