Fakt, że w 2024 roku kręci się taki chłam, świadczy nie tylko o producentach źle, a także o odbiorcach. W tym bezpłciowym gniocie absurd goni absurd, i choć sprawę sobie zdaję, że to film klasy "D" to jednak obojętnie
Przejsc się nie da, czytając zwłaszcza opinię "krytyka" filmowego oceniającego tą kpinę na "7" i choć wiara w gatunek ludzki moja zachwiana już dawno została, ta "superprodukcja" nie pomaga jej odbudować.