Można go uznać częściowo za remake Pich Blacka, ale było by to znaczne uproszczenie. Film jest
bogaty, a sceneria piękna i przerażająca. Fabuła nieraz zaskoczy, Riddick nieraz wpadnie w
tarapaty bez wyjścia i nie pozbędzie się niejednego łowcy głów.
Sami łowcy, staną się tu kimś więcej niż statystami porywanymi przez koszmary, które spotkają na
dzikiej planecie. Postacie są tu wyraziste, jak choćby Dahl i Santana. ;)
Jeżeli przyzwyczailiście się do Pitch Blacka i spodziewacie się go w odświeżonej formie, to się nie
zawiedziecie, znajdziecie co trzeba, mimo że podobieństwa są sporadyczne.
nie zgodze sie z tobą jezeli mówisz ze Riddick jest czesiowo remeke Pitach Blaca>Idac to kina wlasnie tego sie w sumie spodziewalem ze to bedzie nowy Pitch blake a jednak dostalismy calkiem inny film gdzie Riddic jest juz naprawde kocurkiem i wymiata a sam film dla fanów Riddicak zostawia jedno pytania .Kim on tak naprawde jest
Film trzyma poziom :) Zachowany jest klimat, który można było odczuć w poprzednich częściach. Dialogi w pierwszych 30 minutach powalają. Jednym słowem, warto pójść do kina, chociaż widać pewne podobieństwa do Pitch Blacka. Ci którzy nie oglądali poprzednich części mogą mieć trudności z powiązaniem wątków, więc zachęcam wcześniej obejrzeć dwie poprzednie części :)
100% racji
Film warto obejrzeć. Wczoraj go obejrzałem i nie zawiodłem się .
Mam tylko nadzieję , że trochę zarobi i szybko nakręcą kolejną część
Czy wy na pewno oglądaliście ten sam film? Przecież ten film jest tak nudny, tak przewidywalny i tak słabo zrobiony, a do tego tak inny od tego czego oczekuje się po kontunuacji Pitch Black, że nie wiem o czym powyżej piszecie... Np. "dialogi w pierwszych 30-tu minutach powalają" - chyba "...brakiem obecności", bo akurat wtedy tekstu w sumie jest ledwo kilka linijek i do tego ciężko je nazwać "dialogiem". "Riddick jest kocurkiem" - znów opinia o innym filmie, bo na samym początku sam główny bohater przyznaje że "zapasł się", a do tego jest w wyjątkowo słabej formie (która później rośnie). Klimatu zero + żenujące "śmieszne teksty" + gołe cycki (tego akurat najbardziej brakowało w tej serii) + skrajnie lewe zakończenie...
freddie chopin, szkoda pisania chłopie ;) to jest kino klasy D, takie z pulsu czy TVN7. Tego nie można oceniać w kategorii filmów.
Idźcie ogladać Trudne Sprawy albo teledyski Biebera, To jest kino na waszym poziomie
O Twoim poziomie najlepiej świadczy mnogość rzeczowych argumentów w Twoim komentarzu. Tak wiec w istocie nie mamy o czym rozmawiać.