1 godz. 46 min.
7,2 84
oceny
7,2 10 84
171
chce zobaczyć
{"type":"film","id":93715,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Roberta-1935-93715/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Roberta
  • Na kolana nie powalił. Najsłabszy musical z duetem Astaire-Rogers. Poza cudownym
    "francuskim" akcentem Ginger i sceną oświadczyn Freda (no i genialną muzyką - wystarczy
    zerknąć na nazwiska) nie ma się czym zachwycać. Osadzenie piejącej Irene Dunne w roli
    głównej nie dodało temu filmowi uroku. Po "Awful Truth" byłam pod wrażeniem tej aktorki i
    niestety się zawiodłam... Taki śpiew nie pasuje do musicali! Wystarczy posłuchać jak śpiewa
    Ginger! Wkłada w głos tyle emocji, że jej utwory są zabawne, ogląda się je z przyjemnością, a
    przy Irene można zamknąć oczy i niczego się nie traci. Tak samo Kathryn Grayson zepsuła mi
    Podnieść kotwicę i Pocałuj mnie Kasiu, a głos Marni Nixon zniszczył Król i ja, West Side Story i My
    Fair Lady. Uważam, że Audrey nie śpiewała doskonale, ale była bardziej przekonująca niż mdła
    Nixon: http://www.youtube.com/watch?v=SGIae9NCbdQ

  • MissScary ocenił(a) ten film na: 9

    ladusia Jednak jeżeli patrzeć na "Robertę" jak na musical, to Fred i Ginger są znakomici, a przecież numery "Too Hot to Handle" i "I Won't Dance" można uznać za klasyki. Jednak mimo wszystko w jednym się z Tobą zgadzam - Irene Dunne ze swoim (niewątpliwie wspaniałym) śpiewem psuje tempo i komizm filmu, wątek jej postaci zdaje się jakby wyjęty z innego świata. Poza tym, większość scen z nią jest niewiarygodnie nudna, dla mnie przynajmniej.

  • Lady_Eowyn ocenił(a) ten film na: 9

    MissScary Jedyną fajną sceną z Irene jest ta przy końcu, gdy jedzie windą:) Jednak Ginger I Fred, cóż, dzięki nim mogę Irene wybaczyć.