12 lat temu czytałem "Przygody Robinsona Crusoe" i mimo, że czytałem tylko raz pozostawiły mi po sobie wielki sentyment. Nigdy więcej nie przeczytałem tej książki, żeby tego nie zepsuć. Film natomiast widziałem wiele razy i po tym "entym" razie widzę, że nic nie stracił na uroku choć nie pamiętam w jakim stopniu...
bez obrazy ale jesteśćie dziwni !
jak tego filmu nie można cenić ?
te piękne scenerie [zdjęcia do filmu były robione w grecjii]
aktorzy...
i dużo by jeszcze wymieniać atutów tego filmu...
mam go na dvd i jestem pozytywnie zaskoczony...
zawsze go chciałem oglądnąć...
widząc już zwiastun szukałem każdego sposobu...
Tak jak w temacie uważam,że film jako przygodówka jest bardzo dobry, swietne zdjęcia, bardzo dobra gra aktorska, patetyzm w takim filmie jak najbardziej potrzebny
Film wciaga, czego chciec wiecej?
Wada jest to ze za malo jest rzeczywiscie watkow z książki min reżyser powinien skupic sie nad uczuciem samotności...
Mały spoiler! Scena walki Robinsona i Piętaszka była wspaniała. Najbardziej podobał mi
się i wzruszył mnie moment śmierci Piętaszka.. po prostu się poryczałam, jak Robinson
krzyczał "nie", a w jego ramionach leżał nieżywy przyjaciel!
Film był genialny, uczy nas czym jest prawdziwa przyjaźń i oddanie.
Kolejny...
Czy przeszło to komuś przez myśl oglądając film / czytając książkę? W końcu Robinson mógł ześwirować będąc tak długo na wyspie a niekiedy umysł potafi wykreować bardzo rzeczywste obrazy.
Wiadomo ze pod koniec już by ta teoria była zbyt naciągana więc podreślam ze PODCZAS oglądanie a nie PO oglądaniu;)
nie interesuje mnie nawiązanie do książki bo jej już nie pamiętam ale bardzo mnie zastanawia jak piętaszek tak szybko i tak dobrze nauczył się angielskiego możliwe że przeoczyłem ten moment ale już drugie dnia po zapoznaniu się robinsona z piętaszkiem robinson mówi stój ten staje ale to jeszcze nic dziwnego mówi...