Pisarz Lorenz (Fabian Kreger) nie potrafi uporać się z niemocą twórczą. Jego trudną sytuację pogarsza wiadomość o problemach zdrowotnych matki. Mężczyzna wraca w rodzinne strony, by zaopiekować się staruszką. Wynikają z tego niespodziewane problemy...
Niestarannie zrealizowany, z męczącymi dialogami, a jeszcze bardziej postaciami jest "Rosie" szwajcarskim gniocikiem ku pokrzepieniu gejów. Źle się ogląda. A teraz sobie rymnę: film raczej dla kochających inaczej.