Rydwany ognia

Chariots of Fire
1981
7,1 12 tys. ocen
7,1 10 1 11902
6,8 16 krytyków
Rydwany ognia
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Dobrze opowiedziana historia, lecz nieco staroświecka. Momentami film był nudnawy, a przecież mogło być bardziej dramatycznie. Na plus oczywiście wielka muzyka Vangelisa i rola Iana Holma. Oscary za scenariusz i film roku były na wyrost jak dla mnie.

To co w tytule. Nic więcej. Kolejne rozczarowanie oscarowym filmem. No ale być może nie jestem wielkim krytykiem kina. Może dlatego uważam większość krytyków filmwebu za jakichś totalnych tłumanów.

użytkownik usunięty

ktory jeszcze jest sportem i o postawie ludzi ktorzy jeszcze sa ludzmi. Swietne kino.

To oczywiście prawa, bez arcydziela Vangelisa to w sumie nikt by nie piał z zachwytów, w tej fabule emocje wywołuje Vangelis. Zresztą podobnie sytuacja ma się z "Flashdance", gdzie porywa muzyka.

Ten film jest równie fascynujący co akademie w szkołach podczas świąt narodowych. Wielki hołd dla sportu, kraju i boga. Może nieczuły jestem w stosunku do tej "trójcy", ale nie zachwycają mnie filmy które bardziej opowiadają o ludziach, a nie o zjawiskach. Bo życie bohaterów zostało zaledwie liźnięte, natomiast...

...ale spodziewalem sie wielkich emocji, a byla lekka nuda

Zresztą wielu znawców muzyki elektronicznej uważa że płyta "Chariots of Fire" Vangelisa to jedna
z najlepszych płyt w dziejach tego rodzaju muzyki. Zgadzam się z nimi :) A teraz co do filmu.
Przesłanie filmu niezłe ale zrozumiałe tylko dla tych którzy - byli w krajach anglosaskich np. w
USA,czy Wielkiej Brytanii...

więcej

To mnie zastanawiało.

Kogoś jeszcze ?

a wszystko zaczęło się od muzyki.. Bo wobec takiego kompozytora i wobec takiej kompozycji jak Chariots of fire nie można pozostać obojętnym . I chyba to nieco zaszkodziło samemu filmowi . Oczywiście mam tutaj myśli, oglądanie filmu z perspektywy upływu czasu i oceniania go przez pryzmat sukcesu samego przeboju...

ocenił(a) film na 10

Rzadko zdarza mi się obejrzeć napisy końcowe tylko z powodu muzyki. Rzeczywiście, ścieżka
dźwiękowa robi swoje. Film jest niesamowity, dla ludzi w każdym wieku. Każdy też może rozumieć
go na swój sposób. Walka z rywalami, ale także z samym sobą; dążenie do doskonałości;
osiąganie jak najlepszych wyników- na tym...

więcej

Jak się nazywa marsz użyty podczas sceny schodzenia ze statku? Około 1h17' przed hymnem.

Osobiście uważam film za świetny, jeden z ulubionych.
Słowa wypowiedziane przez Abrahamsa "Nie biegam po to żeby przegrać. Biegam żeby
wygrywać" mogą motywować do ciężkiej pracy, ale prawda jest taka ze nie wiele historii
kończy się sukcesami a o przegranych się zapomina.

Jak w temacie: gdyby nie muzyka, nikt by nie zwrócił na ten film uwagi - kręciło się i kręci takich wiele. Można nawet obejrzeć i szybko zapomnieć. Tak więc dla Vangelisa - 10. Dla filmu... dam 7.., ale to też tylko z uwagi na muzę!

To prawdziwy klasyk i majstersztyk. Temat muzyczny właściwie znany przez wszystkich... Tyle, że niestety ci wszyscy nie oglądali filmu... I pytam się... Czemu telewizja polska go choć raz nie wyświetli!? Na pewno byłby to świetnie spędzony wieczór niż milionowa powtórka kupy ze Segalem, van Damem czy też innym tego...

film o dynamicznym sporcie a ciągnie się jak flaki z olejem. jedyna rzecz godna w nim uwagi to muzyka Vangelisa.

Nagrałem film na VIDEO i po emisji telewizyjnej nie oglądałem ani razu.... chyba nawet ktoś z rodziny go skasował..... nie zauważyłem.... nieciekawy.... nic w nim nie ma....
Natomiast muzyka jest wspaniała...... dla mnie Chariots Of Fire jest wspaniałą płytą VANGELISA - jedną z wielu. Istniała i istnieje bez filmu.......

więcej

Jedyna dobra rzecz to muzyka Vangelisa, ten nigdy nie zawodzi.

Zauważyłem że są dwie wersje. Jedna jest z sceną gry w krykieta, a druga jest z sceną poznania Abrahamsa z Montaque na dworcu kolejowym.

Film + nagrody jakie otrzymał+ szacunek dla... Wolności człowieka = może kiedyś to wróci... na pewno!

W mojej nic nie znaczącej ocenie przykład jak z miałkiej na pozór historii można zrobić kawał dobrego kina.
Losy mało znanych biegaczy (generalizując) i brak „mięsa” w scenariuszu. Coś co nie miało prawa się udać finalnie trafiło na ekran i... zwyczajnie się udało.
Klasyk, który przetrwał próbę czasu.