Mam niesamowitą słabość do Roberta Duvalla, od czasu gdy obejrzałem Ojca Chrzestnego. Grą aktorską powalił na kolana Downeya Jr. wspaniałe, że mimo prawie 84 lat, nadal daje radę. Film idealnie w moim guście, ukazanie niesamowicie trudnej relacji ojciec/syn. Polecam!