Za Bogusia zawsze i wszędzie (szczególnie w tangu:P) - pierwsza *
Za Czarka, który był taki ostry, że aż ostry (eh, nie ma to jak jego pierwsze role xD) - druga *
Za tekst o orgaźmie - trzecia *
Za zapewnienia Ślesickiego, że w filmie nie ucierpiała żedna ryba - czwarta *
Za gangsterską twarz Janosika i fragmenty "Godfathera" - piąta *
Za pierwszą scenę, w której to Boguś podnosi się z flachą z noszy - szósta *
Razem - ******, słownie: sześć gwiazdek =)
Generalnie miło się oglądało, za cholerę nie mogłam rozkminic psychiki i motoru działania postaci, ale doszłąm do wniosku, że w "Sarze" tego po prostu nie ma. To mi pomogło w dalszym odbiorze =)