W małym kalifornijskim miasteczku dochodzi do makabrycznej zbrodni. Efekty są wstrząsające i niektórzy uważają że to sprawka wilkołaka. Jednak podejrzenia o ich popełnienie pada na miejscowy gang motocyklistów. Tymczasem, policja z sąsiedniej miejscowości jest na tropie okrutnego mordercy, który według doniesień jest likantropem.
Siódma część serii to już kompletnie niestrawne, amatorskie popłuczyny. Całość przywodzi na myśl porno, z którego ktoś powycinał sceny penetracji i zastąpił je utworami country. O co konkretnie chodziło twórcom, naprawdę ciężko odgadnąć. Co więcej, "New Moon Rising" horrorem jest jedynie z nazwy, bo i clou programu,...
więcej