Nie wiem po co w tym filmie były sceny z półnagimi dziećmi? [Sic!] Jeśli masz coś w głowie z tworzenia filmów i chcesz coś przekazać, to nie pokazujesz 10 latków w takim stylu. Ten film jest super dziełem dla pedofilów i to jest dla mnie obrzydliwe.
Nikt już nie umie tak tworzyć scen, żeby dalszy ciąg był w domyśle? Naprawdę trzeba pokazywać dzieci jakby grały w erotyku? Przecież to jest pożywka dla pedofilów.
A już jakieś nawiązanie do tego, że główny bohater zmienia się w pedofila mnie rozwaliło na łopatki. Nie wiem skąd wegeta to wziął, ale najpewniej z odbytu.
Ten film mógł być ok, gdyby nie grały takich scen małe dzieci, a tak jest nieporozumieniem.