Swietne kino o sledztwie dziennikarskim. WYniki sledztwa....powalaja! Musze przyznac, ze nasz papiez JP2 byl naprawde genialna postacia, ale tutaj nawalil pozwalajac na uciszenie sytuacji. Co prawda, papiez jest marionetka w calym tym kardynalskim szambie, ale co sie dzialo bylo po prostu niedopuszczalne. Banka pekla, ludzie zaczeli odwracac sie od kosciola, instytucja stracila wielu wiernych. Sam osobiscie sluzylem kilka razy do mszy, poznalem wielu wspanialych ksiezy, ludzi o prawdziwym powolaniu, ale niestety w calej tej klice spotkalem 2 pijaczkow kobieciarzy. Niestety, mialem tez bardzo krotki epizod z ksiedzem, ktory (zreszta professor na KUL) byl bardzo...wylewny w stosunku do mnie. Ucieklem jak najszybciej od niego I od tego momentu przestalem sie udzielac w kosciele. Tak jak w filmie, gdy probowalem powiedziec o tej wylewnosci, ludzie interpretowali to jako moje dzieciece fantazje. Teraz widze, ze mialem wiele szczescia, ale moj przyjaciel, ktory byl osobistym asystentem tego ksiedza byl z nim przez lata. Nie wiem czy byl molestowany czy nie, i szczerze nie chce wiedziec. Fakty sa jakie sa, przykro mi ze zylismy przez wiele lat w nieswiadomosci.
Co do filmu, bardzo rzetelny bez wodotryskow, porusza temat ktory jest sam w sobie bomba atomowa. Fajne aktorstwo, zwlaszcza Ruffalo zagral fenomenalnie, z ikra. Coz powiedziec o filmie, po prostu bardzo rzetelnie zrobiony, nie mozna sie nudzic przez nawet minute. Wielowatkowa akcja ktora ma wspolny cel...szukanie winnych molestowania dzieci.
Jesli ktos ogladal, pewnie zauwazyl ze jeden motyw w filmie zostal uciety.... ksiadz ktory przyznaje sie do molestowania ale rowniez wspomina ze byl gwalcony....mocny accent. Swietnie zaprojektowany w filmie, bo nie musisz konczyc historii aby zrozumiec pewnie mechanizmy.