Takie romansidło w stylu Harlequina, ale to nie znaczy, że coś w tym złego. Banalna historia, ale bardzo miło się ogląda.
Od biedy można obejrzeć. Ale film jest trochę chałowy a niskobudżetowość momentami wali po oczach.
Kiedy zaangażowana powieściopisarka romansów nawiązuje kontakt z mężczyzna należącym do marynarki wojennej w celu uzyskania informacji potrzebnych do jej najnowszej książki, poznaje prawdziwą naturę, jaka kryje się pod osłona silnego mężczyzny...