Dnevnoy dozor

2 godz. 12 min.
6,8 12 067
ocen
6,8 10 12067
4 622
chce zobaczyć
{"rate":5.0,"count":1}
{"type":"film","id":149648,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Dnevnoy+dozor-2005-149648/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Straż dzienna
  • kasztanowy_jim ocenił(a) ten film na: 7

    Jestem świeżo po seansie, i zadaję sobie kilka pytań:
    1. Zawulon (szefu złych) wrobił w morderstwa Ciemnych Antona - po co? Z tego co wcześniej wspomina szefu dobrych wychodzi na to, że Ciemni wiedzieli, że Anton zakochał się w Swietłanie (Wielka po stronie Jasności) z wzajemnością i jego celem było sprowokowanie Wielkiej żeby broniła Antona i doprowadzenie do konfrontacji z Wielkim po stronie Ciemnych, co doprowadziłoby do Apokalipsa, a tego chciał. Dobrze kombinuje?
    2. Chwilę po tym jak na podłogę upada kropla krwi Jegora (Ciemny dzieciak) zaczyna się rozpierducha, walka zli vs. cacy, ogólna Apokalipsa. Apokalipsę rozpoczyna toto śmieszne jojo rzucone przez Jegora - trochę dziwne że najpierw najbardziej owe jojo przetrzebia szeregi samych Ciemnych: miał to gdzieś, byleby rozpętać Apokalipse, czy tak o se rzucił w Swietłane a wielka rozpierducha była niezależna od niego, była skutkiem konfrontacji dwóch Wielkich?

    Dodam że książki nie czytałem. Może ktoś rozwieje moje wątpliwości, zwłaszcza odnośnie punktu 1.

  • kasztanowy_jim dawno książki czytałam :/
    1. Chyba to był główny powód i też chyba to, że Anton wybrał Jasnych i Zawulon się wkurzył za to...
    2. nie pamiętam tego :/

  • pixi222 1. Jakieś trochę masło maślane. Ale generalnie chodziło o to, że siły muszą się równoważyć. Także w książce siły dobra i zła ,zawsze się równoważyły poprzez działa obu frakcji, ale nawet przypadkowe. Po prostu wszechświat zrobiony jest tak, że jedni nie mogą żyć bez drugich. Muszą się pilnować, bo wampiry zabijały ludzi, ale także Ci dobrzy robili przekręty itd. itp. A każdy pilnować chciał własnego biznesu. A mieli moce i byli "super" bo ludzie byli słabi, śmiertelni itd. Jest opisana pewna równowaga w książkach. Więc po stronie jasnych także pojawiła się Wielka i musiała się skonfrontować z Wielkim od złych. A jeśli by nie chciała to ciąg zdarzeń i tak ją do tego pchał co zresztą widać w filmie, że pewne zdarzenia po prostu się zdarzają dla samej równowagi. I końcówka, kiedy obaj siedza na ławce to potwierdza. Dla przykładu Wampir, jest wampiere, może być dobry, ale to dalej wampir, który pragnie krwi, więc potrzebuje Jasnego do pilnowania go. Jaśni byli kombinatorami, Heser robił przekręty i Zawulon go wtedy pilnował. Wszystko jakoś się równoważyło.
    2. Pytanie czy był świadom mocy przedmiotu którego użył. Druga sprawa jak jesteś młodziakiem i jesteś Wielkim i chcesz wyeliminować Straż dzienną, która niestety wmieszała się w nocną i jesteś w potrzasku to z czystej taktyki rozwala się w tym przypadku wszystko;)

    Tak na prawdę obie części można czasami różnie interpretować bo nie wszystko jest opowiedziane wprost. Książki są spójne bardziej.

  • Redgard a to nie było tak, że Zawulon chciał przeciągnąć Antona do ciemnych ? :P
    a film przekręca wiele wątków książkowych...

  • pixi222 Tak film przekręca wiele wątków. Tak na prawdę jest adaptacją tylko Nocnej Straży i to pobieżnie i poprzekręcany, a szczerze to nie pamiętam dokładnie czy chciał go przeciągnąć do ciemnych. Raczej chciał mu udowodnić, że każdy potrafi być tak samo Ciemnym, jak i jasnym.

  • Redgard wiem, wiem czytałam wszystkie tomy :D, ale dawno i nie pamiętam dokładnie motywów Zawulona, ale chyba były dość pokręcone jak to u niego :P:P

  • Ligeja ocenił(a) ten film na: 6

    pixi222 w ksiązce jest to tłumaczone, że niby to Zawulon chce w robić Antona w morderstwa.
    A w rzeczywistości na końcu dopiero się wyjasnia, że to wszystko intryga Gesera, który chciał upiec dwie pieczenie na jednym ogniu:
    1) zrobic przyspieszony kurs samokontroli Swietłanie, żeby nie atakowała Ciemnych w obronie Antona i nauczyła się kontrolować swoje emocje i siłę
    2) sprawić, żeby Anton złapał mordercę Maksyma, który uwazał sie za Sędziego i kata i został wkrótce Inkwizytorem, a Inkwizycja sprawowała pieczę nad przestrzeganiem Traktatu przez oba patrole
    W filmie trochę to pozmieniali...

  • Ligeja Dzięki! :)

  • Ligeja ocenił(a) ten film na: 6

    kasztanowy_jim A ja bym chciała zapytac, czemu Inkwizycja (bo to byli ci dwaj kolesie w szarych garniturach?) przyszła na bal, żeby zabrać ojca Kostii, ale już zerwanie Traktatu przez Zawulona, walkę Jegora ze Swietą i koniec świata sobie olali?

  • kasztanowy_jim To wątek z książki S. Łukianienki "Nocny Patrol" gdzie Anton niweczy jego koronkowy plan przejęcia silnego ale nieukrztałtowanego "Innego" (Igora). Dlatego Zawulon się mści. Ale tak na prawdę tych "ciemnych" morduje "wolny strzelec" - Maksym...

  • Okoinusama ocenił(a) ten film na: 5

    kasztanowy_jim A w ogóle to Jegor w książce nie był żadnym wielkim, tylko słabiakiem, którego Heser tylko na chwilę wzmocnił, żeby Ciemnych ogłupić i żeby starali się na niego polować. A poza tym to Jegor w książce w ogóle nie jest dzieckiem Antona, tylko zwykłych ludzi :D ale pokićkali :D