Strachy

1938 1 godz. 34 min.
6,7 1 547
ocen
6,7 10 1547
834
chce zobaczyć
{"rate":6.25,"count":4}
{"type":"film","id":34212,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Strachy-1938-34212/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Strachy
  • Film wykonnay przez ludzi ze STARTu, zaliczany do awangardy, bo korzystał m.in. z pomysłów eksprsjonizmu niemieckiego (gra światłocieniami) czy impresjonizmy francuskiego (subiektywizacja wizji świata). Niewszystkie założnie artsyczne wyszły (np. przejścia międzykadrowe, czy przebijane zdjęcia tańca dziewczyn i jadącego pociągu), ale generalnie film się broni podjętym tematem (środowisko drobnomieszczaństwa) i próbą przełamiania stereotypów aktorskich (rola Eugeniusza Bodo np.). Ogólnie sympatyczny film.
    Rola prof. Dubenki w wykonaniu Węgrzyna świetna (chyba najlepsza w całym filmie). Zastanawiam się tylko, czy naprawdę jest tak trudno napisać dobrą kobieca rolę i ją zagrać bez przewracania oczami(vide Tereska i Lilka)? Czasami mam wrażenie, że w polskim kinie to niemożliwe, może kiedyś się doczekamy ;]

  • spiwi ocenił(a) ten film na: 9

    Irmgarda Oj tam... co do ról kobiecych to uroda Karwowskiej (Teresa) nadrabia wszystko... bardzo miło i przyjemnie mnie się ten film oglądało dzięki niej :-).
    Ode mnie dzięki Karwowskiej 9/10 ;-).

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 9

    Irmgarda Szkoda tylko, że to wszystko zostało zepsute przez nieciekawe zakończenie. Gdyby nie to, dałabym gwiazdkę wyżej.

  • Lili_Liana ocenił(a) ten film na: 10

    Irmgarda Sympatyczny? Strrrrraszny i niepokojący! Oglądany o północy naturalnie przy zgaszonym świetle! Na mnie Karwowska tak nie działa, a od Boda wolę Żabczyńskiego ;)

  • Lili_Liana No ja też nie nazwałbym tego filmu sympatycznym :) Te głosy, muzyka, jak ktoś wspomniał jak z filmów nazistowskich... Sympatyczne to może być "ABC miłości", ale nie "Strachy". Co nie zmienia faktu, że film jest i tak jest rewelacyjny... Ale Karwowska przepiękna, może tak jak Angel-Engelówna:)

  • Lili_Liana ocenił(a) ten film na: 10

    nowotworek123 Co oni w tym sympatycznego widzieli to ja nie wiem, no ale muzyka... Pierwsza klasa :)

  • mizzparadize ocenił(a) ten film na: 6

    Lili_Liana też wolę Zabczyńskiego. Bodo pasuje do ról wesołych, śpiewanych, romantycznych. Tu wg mnie lepiej by się sprawdził Żabczyński, z tą swoją hollywoodzką urodą ;)
    a film - dobry, choć spodziewałam się czegoś bardziej dramatycznego i awangradowego
    widać, że autorzy chcieli zrobić film ambitny, ale chyba za bardzo poszli na ustępstwa
    mówić z tamtych czasach tak otwarcie o młodych porzuconych dziewczynach, o biedzie, aborcji, nieślubnych dzieciach itd musiało wymagać odwagi
    do tego film eksperymentuje wizualnie (mi najbardziej podobała się scane, w której profesor Dubienko tańczył jako diabeł)
    i do samego końca byłam pod wrażeniem, szkoda więc ze kończy się to tak banalnie
    Teresa w ostatniej chwili uratowana, Bodo ją kocha i sie ożeni, zakończenie jak z komedii romantycznej zepsuło mi wrażenia z całego filmu
    nachalnie pedagogiczne przesłanie - uratowana jest Teresa, dziewczyna która była "tą porządną", mimo biedy nie uległa pokusie prostytuowania się, zachowała swoje czyste i niewinne serduszko
    natomiast Linka, która zaszła w nieślubną ciąże z bardzo niewłaściwym facetem i usunęła tą ciążę ponosi karę, jej nikt nie przychodzi uratować

  • mizzparadize Takim niewiniątkiem to ona nie była. I to Teresa była współwinna aborcji.