Guile w szczotce na głowie albo i w 3. Matko... Co to za problem nawet wrzucając jakiś humor do filmu zrobić to z klasą. Widać atrakcyjne kobiety i w pip... skasztanionych, przerysowanych facetów nie ważne jak dobrze w realu wyglądają... Walki wyglądają całkiem ok, ale naprawdę czy już tak ciężko zrobić prawdziwe kopane kino? Jakby naprawdę po legendach lat 80 - 90 tych nie było gwiazd kina karate...
Myślę, że błędem niejednej ekranizacji gier jest właśnie próba zrobienia jej "realistycznie" i zgodnie z kanonem filmowym, a nie growym. Mało jest takich, które byłyby naprawdę dobre i nie wywoływały pewnego zawodu wśród fanów.
Ta adaptacja zapowiada się jako naprawdę wierna - z Guillem ze szczotką na głowie, ciosami które zaprzeczają prawom fizyki i masą "skasztanionych, przerysowanych" facetów. Dlatego, że takich właśnie znamy i pamiętamy jeszcze z czasów Amigi, takimi właśnie graliśmy.
Prawdziwe kopane kino było już nieraz, dajmy szansę nieprawdziwemu i aż nadto wiernemu gierkowemu oryginałowi.
@Sr0ka dokładnie tak jak piszesz, w końcu to wygląda jak wyjęte z gry, przerysowane, takie jakie znamy z automatów z lat 90