7,6 8,5 tys. ocen
7,6 10 1 8472
7,4 20 krytyków
Stroszek
Filmy znajdujące się na przeciwległym biegunie wobec wdzięczących się do widza obrazów z dorobku Emerald Fennell czy Chloé Zhao. Jeśli te prestiżowe błyskotki zaprojektowane są do wygładzania świata w lekkostrawne, estetyczne "wajby", to filmy na tej liście są ich papierem ściernym. W miejsce pozerskiej ikonizacji: bliskoskórny naturalizm lub groteska. Zamiast uwodzenia nośnymi środkami: nieatrakcyjna lub skromna forma, która zostaje pod paznokciami. *pominąłem całą filmografię braci Dardenne, bo nie chcę mi się dodawać każdego ich filmu, tak jak nie zamierzam zbierać tu wszystkich kitchen-sink dramatów z UK, wymieniać tysiąca przykładów kina eksploatacji czy robić przekroju rumuńskiej nowej fali. Ograniczyłem się do kilku ulubionych przykładów takich filmów.
Ponoć Coppola oglądał Herzoga podczas tworzenia Czasu Apokalipsy. Ponoć David Lynch obejrzał Herzoga i przez to nakręcił Człowieka słonia. Ponoć Ian Curtis obejrzał Stroszka i tego samego dnia popełnił samobójstwo. I jak o tym myślę – chyba chodzi o to, abyśmy nie mogli uwierzyć, że to, co widzimy w produkcjach Herzoga, jest prawdą. Mamy nie wierzyć, że człowiek może skoczyć na 170 metrów, mamy myśleć, że Kaspar Hauser nie mógł istnieć naprawdę, że statek w Fitzgeraldo był tylko makietą, a nie że faktycznie wciągnęli ten cholerny statek pod górę (i to dwa razy). Czasami możemy nie chcieć, żeby coś okazało się prawdą. To myśl przewodnia w kinie Herzoga. https://garretreza.pl/werner-herzog/