Nastawiłem się na trudny dramat o życiu, a raczej o bezdomnej stronie życia, i owszem film o tym jest ale jako dramat jest kiepski.
Zero mocnych scen, głównie była pokazana dobra zabawa, głupie rozmowy oraz beztroskie życie. Oczywiście w takim filmie nie mogło zabraknąć narkotyków i zgonów, tylko że tylko to było...