Real life superheroes bardzo potrzebni szczególnie w USA ,gdzie opieka społeczna leży i kwiczy. Po 10 minutach myślałem,że im się na mózg rzuciło,po całym filmie nigdy nie nazwę takiego człowieka głupkiem.
Amen to that! Nie byłem do końca pewien, czy ten film ma za zadanie ich ośmieszyć, czy pokazać z pozytywnej strony. Teraz już wiem, że to drugie. I to całkiem zasłużenie, dodam ;)