Szepczący w ciemności

The Whisperer in Darkness

2011 1 godz. 45 min.
6,4 1 398
ocen
6,4 10 1 1398
1 214
chce zobaczyć
{"rate":5.5,"count":2}
powrót do forum filmu Szepczący w ciemności
  • Khaosth ocenił(a) ten film na: 9

    Proza samotnika z Providence jest trudna do przeniesienia na ekran - często obfituje w nadnaturalne stwory i zjawiska, które bardziej opisywał emocjami, czy skojarzeniami, niż tradycyjnymi, zwięzłymi opisami, a gdy już je stosował czasami dobrze to wyglądało tylko na papierze (np. Dagon). Na tym gruncie poległ choćby Gordon ze swoją wersją "Zza światów", czy autor jednego z odcinków serii "Masters of horror". Jednak ludzie skupieni wokół Historycznego Towarzystwa Lovecrafta wpadli na genialny pomysł - pewną umowność dzieł Lovecrafta przenieśli na podobnie umowny grunt najklasyczniejszych z horrorów. W "Szepczącym ..." ten zabieg zadziałał perfekcyjnie.

    To co jest główną siłą napędową filmu to rewelacyjne zdjęcia oraz świetna muzyka. Chociaż równie dobrze tym elementom dotrzymują kroku również scenografie, charakteryzacja, czy aktorstwo, to jednak genialne obrazy i muzyka wybijają się na pierwszy plan i dbają o odpowiedni klimat każdej sceny.

    Iluzja przeniesienia się w lata '30 jest niemal perfekcyjna. Już pierwsze obrazy pokazane w kinie były dla mnie sporym zaskoczeniem - logo stowarzyszenia przedstawiające glob i latający nad nim sterowiec oraz późniejsza plansza tytułowa pokazana na tle niezwykle imponującego krajobrazu zamurowały mnie, zachwyciły i zafascynowały w owiee większym stopniu niż 98% współczesnych dopieszczonych wizualnie produkcji. Zresztą takie filmy właśnie pokazują, że na nic zda się dopieszczanie kadrów filtrami i programami graficznymi, jeżeli te kadry będą zupełnie nijakie, a zatem wiele miesięcy pracy całego sztabu ludzi może okazać się niewystarczająca, jeśli twórcy brak wizji i pasji potrzebnej do jej urzeczywistnienia.

    Wady? Można się czepiać, że historia jest dość archaiczna i naiwna, ale to świetnie współgra z przyjętą konwencją. Dość poważnym zgrzytem natomiast jest finał i sprzeniewierzenie się konwencji przez Autorów w końcowych scenach filmu. Szczerze liczyłem na to, że istoty zostaną przedstawione za pomocą zdalnie poruszanych kukieł podwieszonych na linkach, ale niestety tak się nie stało. Użyta w ostatnich minutach grafika komputerowa nie dorównuje wcześniej pokazywanym makietom nawet w połowie.

    "Szepczący w ciemności" to najlepsza adaptacja prozy Lovecrafta jaką dotychczas oglądałem (na równi z shortem "Music of Erich Zann", nieco lepsza od shortu "From Beyond" i bez porównania lepsza od długich metraży "Zza światów", "Re-animator" i "Zamknięte okna"). Dla fanów Lovecrafta i starej fantastyki - pozycja obowiązkowa. Dla wszystkich pozostałych - solidny obraz którym warto się zainteresować.

    3-4/5

    ------------------
    wspominane filmy:
    2-/5 - "Zza światów" http://www.filmweb.pl/film/Zza+światów-1986-104525/di...
    1/5 - "Masters of horror. odc. Dreams in the which house" http://www.filmweb.pl/serial/Mistrzowie+horroru-2005-110864/...
    3/5 - "Music of Erich Zann" - http://www.filmweb.pl/film/Music+of+Erich+Zann%2C+The-1980-3...
    2-3/5 - "From beyond" - http://www.filmweb.pl/film/From+Beyond-2006-380369
    ?/5 - "Re-animator" - http://www.filmweb.pl/film/Reanimator-1985-34702
    1-2/5 - "Zamknięte okna" - http://www.filmweb.pl/film/Zamknięte+okna-1967-192522/discus...

  • Khaosth Czekam na ten film z wielką ciekawością.
    Ostatnio ponownie czytałem Lovecrafta i apetyt mój wzrósł niemożliwie.
    ...tym bardziej, że nowe produkcje horrorowe (szczególnie te w 3D) to uwłaczające popłuczyny po dawnych świetnościach...
    ...bez generalizacji, rzecz jasna

  • kuririn42 ocenił(a) ten film na: 9

    Khaosth Gdzie można obejrzeć (znaleźć) ten film ?

  • Khaosth ocenił(a) ten film na: 9

    kuririn42 Ja akurat oglądałem go w kinie na warszawskim festiwalu. Z tematu obok wynika, że wytwórnia przygotowała już dwupłytowe wydanie DVD także z polskimi napisami, więc może niedługo pojawi się w sieci (oczywiście chodzi mi o Amazon, Allegro i E-bay, no bo o co innego...).

  • kryslav ocenił(a) ten film na: 8

    Khaosth magia czarno-białego obrazu

  • Khaosth Zgadzam się w 100 %.
    A mnie klimat tego filmu od razu skojarzył się z "Psychozą" Alfreda Hitchcocka. Głównie dzięki wspomnianych wcześniej muzyce i zdjęciach, które potęgują napięcie.

  • lokk ocenił(a) ten film na: 8

    Khaosth Obejrzałem dosłownie przed chwilą i muszę przyznać, że film jest ok. Narracja znakomita, klimat też niezły.
    Z wymienionych przez Ciebie filmów dorzuciłbym jeszcze to: http://www.filmweb.pl/film/Dagon-2001-32063
    W Dagonie jest również coś ciekawego i mnie osobiście trafił w gust.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 8

    lokk Po co zarzuciłeś tym zgniłym jajem? Dagon jest beznadziejny i psuje moje znakomite wrażenia z "Widma nad Insmouth". Raz trafiłem nawet na debila (sorry, że tak go nazywam, ale zasłużył sobie zadufany palant z ciasnymi horyzontami), który uważa ten film (Dagona) za lepszy od Call of Cthulhu - właśnie tej pozycji brakuje u góry na liście. Tak samo jak Szepczący był robiony przez zapalonych fanatyków Lovecrafta, HPLHS. Świetny klimat i wierność oryginałowi, poklatkowy Cthulhu też miał swój klimat ;)

  • lokk ocenił(a) ten film na: 8

    Aż tak złe to nie jest... Po prostu jakiekolwiek próby przełożenia czegoś sennego na zdecydowaną definicje muszą ponieść fiasko. Ale nie uważam, żeby Dagon był zgniłym jajem, równie dobrze wszystko co zostało nakręcone na podstawie HP mógłbym uznać za zgniłe jajo.
    ...ale myślę, że dobrze jest, że ludzie próbują...

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 8

    lokk Może ten film naprawdę jest koszmarny a może to po prostu ja? Głównym moim zarzutem to brak tego sennego klimatu. Większość moich ulubionych filmów/książek/muzyki/komiksów ma oniryczny klimat co oznacza, takie klimaty mnie rajcują. Ale jak ekranizacja jakiegoś opowiadania HPL nie ma tego klimatu to wydaje się taka pusta... Wnioskuję oczywiście tylko po Dagonie, bo pozostałe mi się podobały.

    "równie dobrze wszystko co zostało nakręcone na podstawie HP mógłbym uznać za zgniłe jajo."
    Tylko nie mów mi, że nie ma znaczącej różnicy między filmowymi CoC i Dagonem?

    "...ale myślę, że dobrze jest, że ludzie próbują..."
    Przez to każdy znajdzie coś dla siebie :]

    Najbardziej podobał mi się 'Curse of the crimson altar', może dlatego, że nie czytałem oryginału. Miał klimat, świetny wątek detektywistyczny i aktorstwo (sami klasyczni aktorzy kina grozy). Chociaż w sumie średnio się przyjął...

  • Khaosth ocenił(a) ten film na: 9

    "Call of Cthulhu" zabrakło na górze, ponieważ obejrzałem go dopiero niedawno, skuszony jakością "Szepczącego ...". Szczerze powiedziawszy trochę się na nim zawiodłem. Starannie odtwarza klimat kina niemego, ale nieme obrazy raczej mnie przerastają (brakuje mi dźwięków otoczenia i ludzkiego głosu). Sama historia była też dla mnie zbyt retrospektywna i zbyt teatralnie zagrana (Matt Foyer w "... Cthulhu" jakby się nie odnalazł, w "Szepczącym ..." wypadł o wiele lepiej). W osobistym rankingu trafia na czwarte miejsce.

    Z "Dagonem" i "Curse of the Crimson Altar" nie miałem jeszcze przyjemności (katuszy?). :)
    Dzięki za tytuły!

  • Khaosth A mnie ze zbioru "Zew Cthulhu" najbardziej przestraszyło opowiadanie "Kolor z przestworzy". Z drugiej strony, nie wyobrażam sobie, aby dało się je zekranizować w taki sposób, aby faktycznie straszyło.