Rok 1995. Po fenomenalnej części pierwszej i całkiem udanej, choć specyficznej kontynuacji, przyszedł czas na trzecią odsłonę. Za kamerę wraca John McTiernan, spec. od kina akcji. Czuć różnice, inny i lepszy reżysersko, bardziej dopracowany technicznie od części drugiej, fajna też praca kamery. Sam film - nie jest dobry. Szanuję za tempo akcji, choć momentami za szybko. Budżet dobrze wykorzystany, a scena z wybuchającym pociągiem jest perfekcyjnie zrealizowana. Pomysł ciekawy, ale głupio przedstawiony, naiwny, bardzo naciągany, po prostu na siłę zrobiony. Za dużo elementów komedii, nie są odpowiednio dopasowane i robi się z tego film nierealistyczny, choć chemia między Brucem i Samuelem jest fajny. Zachowanie glin niedorzeczne. Świetny Willis, bardzo dobry L. Jackson, pozostałe rolę warto przemilczeć, jeszcze postać Simona całkiem okej zagrana, ale mogło być lepiej.
Wiem, że ten film ma wielu fanów, ale to jest Szklana Pułapka bez tego "czegoś". Tu jest po prostu komedia sensacyjna. Zupełnie niepotrzebnie, bo pierwsze części to były naprawdę porządnie pokazane dramaty sensacyjne, z elementami ironii, które wypaliły i były oryginalne. Tutaj? Po prostu komedia sensacyjna, taka zwykła. Zmarnowany potencjał. 5/10