Sztuka spadania

2004 6 min.
7,7 87 306
ocen
7,7 10 87306
21 768
chce zobaczyć
6,7 9
ocen krytyków
{"rate":6.6666665,"count":9}
{"type":"film","id":95825,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Sztuka+spadania-2004-95825/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Sztuka spadania
  • Dzwoneczek16 ocenił(a) ten film na: 8

    i nie wiem czy do końca zrozumiałam o co chodzi, ale mam pewną koncepcję. Otóż generał daje żołnierzowi medal i gada jakieś banały, ale tak naprawdę wie, że posyłając go na wojnę posyła go na śmierć. W istocie żołnierze giną, co jest przyczyną wielkiej radości przeciwników. Albo nawet nie przeciwników. Rodacy się cieszą, bo żołnierze giną, bo walczymy! Życie jednostek nie ma tu znaczenia.

    Obiecałam sobie, że obejrzę 'Sztukę spadania' za parę lat, może wtedy rozjaśni mi się trochę w główce ;)

  • Dominoday ocenił(a) ten film na: 7

    Dzwoneczek16 Nizła koncepcja ale ja myślę , że chory oficer posyła ich na śmierć bo wie że tak czy siak zginą a fotgraf dorabia dzięki dziwnym zdjęciom dla równie chorego generała. Też sobie ten film kiedyś odświeże ale póki co 7/10.

  • Dzwoneczek16 wydaje mi się że tutaj również chodzi o to do czego posuwają się ludzie w dzisiejszych czasach żeby osiągnąć cel. Przykładem może być uduszenie kota (na prawdę) przez reżysera jakiegoś filmu i mówił wtedy "poświęciłem się dla sztuki"

  • Dzwoneczek16 Ja to odbieram tak: Generał wysyła na wojnę kolejnych żołnierzy, przypina im nic nie znaczące medale i pieprzy banały o tym jakimi zostają bohaterami. Wie jednak że posyła ich na pewną śmierć, że wszyscy umierają w tym samym rytmie, w tym samym bezsensie, z którego ktoś na siłę próbuje robić sztukę, a owa śmierć na siłę jest gloryfikowana i wmawiana innym jako poświęcenie w słusznej sprawie . Takie są właśnie realia naszych czasów. Dobra animacja.

  • kuba_szczotka ocenił(a) ten film na: 9

    slawi12 Takie są realia każdych czasów od zarania dziejów. Nie rozumiem tego przeświadczenia, że tylko obecne wojny są złe. Czy kiedyś ludzie inaczej umierali i inaczej wali. Cytując mądre słowa z czysto rozrywkowej produkcji "war never changes". Pomijam tu fakt, że gdyby nie żołnierze umierający na wojnie mówilibyśmy, NP. po arabsku, co piątek oddawali pokłony w meczecie, a Europa nie miałaby tej pozycji którą ma teraz. I nie mówię tu tylko o obecnych wojnach, ale o wszystkich ogólnie, zaczynając choćby od bitwy pod Poitiers. Nie twierdzę przy tym, że wojna to coś dobrego, wprost przeciwnie, ale "jeśli pragniesz pokoju szykuj się do wojny". Nie da się szerzyć pacyfizmu mając sąsiadów nawet nie znających tego słowa.

  • Dzwoneczek16 Każdy widzi co innego ...
    Moja koncepcja jest taka że ludzie którzy myślą że walczą za szczytne cele ( medal i paplanina) tak naprawdę giną na darmo dla zdziwaczałych i idiotycznych ideałów jakiegoś chorego dowódcy/marszałka (taniec ważniejszy niż śmierć setek swoich ludzi!)

  • krzycho123 I to jest TA koncepcja ;) Ja po obejrzeniu tej animacji zaniemówiłam i przeszły mnie ciarki... Bagiński jako jedyny wywołuje we mnie tyle emocji i sprzecznych uczuć za pomocą animacji bez dialogów.

  • plantum ocenił(a) ten film na: 1

    krzycho123 jeżeli takie jest przesłanie, to film bardzo płytki jest....

  • plantum płytki to jest avatar ...

  • Przedstawiciel_plebsu ocenił(a) ten film na: 6

    krzycho123 Zgadzam się - Avatar jest płytki jak pusty garnek. Ale graficznie jednak w pewnym stopniu przełomowy i piękny...

  • journalistus ocenił(a) ten film na: 8

    krzycho123 Wydaje mi się, że to nie chodzi o jakieś celowe decyzje dowódców wyznających chore ideały. Raczej doszukiwałabym się ich osobistego zagubienia w tym absurdzie. Nie do końca są jego twórcami, a na pewno nie świadomymi. Mają poczucie niedorzeczności, a mimo to wciąż w tym uczestniczą i próbują nadać temu sens.

  • journalistus Stalin ? Hitler ? oni np. nie byli "zagubieni" tylko po prostu maksymalnie źli.

    Zagubionymi mogliby być posrani władcy Rzymu tysiące lat temu.
    Neron - chory na łeb "artysta"
    Kaligula,
    Tyberiusz

    oni mogli być zagubieni - bo takie to były czasy.

  • magick32 ocenił(a) ten film na: 9

    krzycho123 Czytałem poprzednie interpretacje tej animacji, i chciałem napisać swoję ale właśnie przeczytałem to co chciałem napisać :) więc podpisuje się pod Twoimi słowami:)

  • Dzwoneczek16 po prostu - miliony giną dla uciechy jednego. coś mi tu totalitaryzmem śmierdzi..

  • trevirocky ocenił(a) ten film na: 9

    Dzwoneczek16 Mnie się wydaję, że tu wcale nie chodzi o jakiś głębszy przekaz. Tak jak w opisie: żołnierze po wojnie troszkę sfiksowali i oddają się swoim nieco dziwnym zainteresowaniom. Dobry czarny humor i tyle. :)

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 9

    Dzwoneczek16 Mi przyszedł do głowy inny pomysł:
    1) żołnierze są wysyłani w imię bezsensownych haseł o wolności, poświęceniu dla kraju i innych 'blabla' na pewną śmierć. Śmierć pod publikę. Dlaczego?
    2) Bo od początku zaplanowana ich śmierć jest fotografowana przez 'dziennikarza' - media, które następnie przekazują gram sensacji dalej.
    3) Do społeczeństwa. Wielkiego, grubego, kulawego, niezdolnego go życia (w tle były jakieś trąbki i inne instrumenty, więc i jak sądzę niespełnionego), by przez chwilę mogło się 'nachapać', przeżyć dreszczyk tego, co przekazują owe media. By po chwili skończyć i zostać samemu w ciemnym pokoju, znów z poczuciem beznadziejności, nieprzydatności. Czekającego na kolejne 'nachapanie' się teatrzykiem serwowanym przez media.
    Błędne koło, same serwujące sobie popyt i podaż ;)
    Mógłbym jeszcze płynąć, ale nie ma co gdybać. Podoba mi się ta interpretacja, ale jestem otwarty na inne interpretacje. Tak działa symbolika - może być na różne sposoby interpretowana.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 9

    mese