chyba, że Sophi Coppoli :) film nie jest zły, jest ciekawy, bardzo dobrze nakręcony z rewelacyjnymi zdjęciami w czarnobieli, które nadają specyficzny klimat, ale nie do końca do mnie przemówił. obraz zahacza o artyzm, dlatego trafia do szczególnego odbiorcy, a nie do mas. jak dla mnie Coppola nakręcił coś pomiędzy Almodovarem a Fellinim. Dla fanów powyższych bardzo polecam.