Film aktorsko rozegrany po mistrzowsku, świetne zdjęcia, wspaniała muzyka, fajne oniryczne wstawki, scenariusz całkiem do rzeczy (chociaż jakby żywcem z opery mydlanej albo serialu produkcji wenezuelskiej), kilka zaskakujących momentów i jeszcze kilka śmiesznych... niby wszystko OK. A jednak wszystko razem daje efekt co najwyżej mierny. Film nie wiadomo o czym, mnóstwo rozgrzebanych wątków, już po chwili wszystko się rozłazi.