film faktycznie jest mieszanką stylów, ma w sobie wiele cytatów, miejscami nawiązuje do najlepszej klasyki kina, miejscami ma w sobie czarny humor albo nawet groteskę, jest trochę patosu i teatralności... ale za to są świetni bohaterowie, jest historia, jest przemiana. Nie jest to może arcydzieło ale ten film ma coś w sobie - wciągający klimat, świetne aktorstwo, uroczą muzykę i zaskakującą historię... moim zdaniem nie jest rewelacyjny ale na określenie "bardzo dobry" śmiało zasługuje! nie wiem ile filmów zrobi jeszcze F.F, Copolla - oskar za całokształt ktorego ma dostać w 2011 roku to trochę jak "dziękujęmy Panu za uwagę" - dlatego uważam że warto zoabczyć ten film!
Mi też się podobał, z wyjątkiem scen z tańcem (według mnie nie pasowały do reszty filmu). Pod koniec trochę się wyłączyłam (z tym festiwalem itd., oczywiście nie z odkryciem tajemnicy), bo jakoś mi się fabuła rozmyła, ale może tylko mi się tak wydawało.