Juste la fin du monde

1 godz. 37 min.
6,8 17 736
ocen
6,8 10 17736
21 487
chce zobaczyć
5,1 16
ocen krytyków
{"rate":5.125,"count":16}
{"type":"film","id":743459,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Juste+la+fin+du+monde-2016-743459/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu To tylko koniec świata
  • Poprzednie filmy Dolana miały to "coś", tutaj odrobinę tego zabrakło. Jest klimat, muzyka, ale uczucia świeżo po seansie bardzo mieszane. Czegoś zabrakło... Może potrzeba czasu... a może to zwyczajnie jedna ze słabszych jego produkcji.

  • mike__25 ocenił(a) ten film na: 5

    Recovery Stawiałbym na to drugie

  • Diana ocenił(a) ten film na: 4

    Recovery Też stawiam na to drugie. ;) Przez cały film byłam totalnie zdezorientowana. Owszem, widziałam, że "źle się dzieje w tej rodzinie", że krzyczą na siebie, że wyrzucają pretensje, tylko za diabła nie wiedziałam, o co chodzi... Tam nie ma żadnego punktu zaczepienia. Wszyscy są do siebie wrogo nastawieni, wszyscy mają jakieś żale, dużo mówią, ale nic z tego nie wynika. Ja tam kompletnie nie widzę jądra konfliktu. Widzę, jak się ten konflikt rozlewa, ale cały czas mam w głowie pytanie "w czym rzecz?!".

    Reakcje poszczególnych członków rodziny wydają się przesadzone, karykaturalne wręcz wobec braku konkretów i jasno zarysowanego rdzenia wzajemnych niesnasek. Kompletnie nie kupuję najnowszego filmu Dolana. :(

  • Czaplencja ocenił(a) ten film na: 8

    Diana Jestem świeżo po seansie i mam dokładnie to samo odczucie :) cały film czekałam, aż wreszcie nastąpi jakiś punkt zwrotny, który będzie spinał klamrą wszystkie wzajemne zachowania postaci.
    Pozostały jedynie przypuszczenia, domysły.

  • naati88 ocenił(a) ten film na: 5

    Diana Zgadzam się z opinią. Dużo gadania (o niczym), mało konkretów. Dialogi prowadzone tak, że nie wiadomo było o co chodzi (tak, jakby nie było na nie pomysłu).No i do niczego tak naprawdę nie prowadziły, nic z nich nie wynikało... Surowo oceniam, bo uważam, że Dolana stać na dużo więcej...

  • achtefilmy ocenił(a) ten film na: 8

    Diana Film traktuje o prozie życia - Antoine po śmierci ojca został obciążony opieką nad matką i siostrą, musi pracować przy produkcji jakiegoś żelastwa, czego prawdopodobnie nienawidzi, ale mieszka na PROWINCJI i chyba nie ma wyboru, a Louis przyjechał z wielkiego świata, ma sławę ( artykuły w gazetach) i raczej pieniądze, ale nigdy nikomu nie pomógł. Siostra jest w depresji, chciałaby się stąd wyrwać, ale nie potrafi i nie ma raczej na to pieniędzy. Matka zasuwa całe życie (nie miała nawet urlopów), ale to za mało. Wszyscy oni wylewają na Louisa swoje życiowe frustracje. Trudne życie na prowincji, bez perspektyw w konfrontacji ze ''wspaniałym, beztroskim'' życiem wielkomiejskim.

  • Diana ocenił(a) ten film na: 4

    achtefilmy Nie no, ja wiem, o czym traktuje film. Rzeczy w tym, że reakcje, wrzaski i pretensje kompletnie nie współgrają z tym, co za nimi rzekomo stoi. Są przesadzone, niewiarygodne, przeszarżowane.

  • nitrousoxide ocenił(a) ten film na: 8

    Diana nie zapominajmy, że to film na podstawie sztuki teatralnej, które to zazwyczaj realizowane są z pewną przesadnością dialogów (w teatrze słabo widzimy twarze i gesty bohaterów, co wymusza tak naprawdę egzaltacje w kwestiach). jestem przekonany, że to zabieg celowy.

  • Diana ocenił(a) ten film na: 4

    nitrousoxide No to kiepsko, bo każde medium ma swój własny język i przy przepisywaniu dzieła z jednego medium na inne należałoby to uwzględnić. Jest wiele filmów zrobionych na podstawie sztuk teatralnych, które wyszły z takiej konwersji obronną ręką. Ten - jak dla mnie - zupełnie nie.

  • Fassassin ocenił(a) ten film na: 7

    Recovery Film powinien mieć godzinę albo chociaż 40 minut dłużej na większe rozpisanie postaci w rodzinie, żebyśmy poczuli większe zaangażowanie emocjonalne.
    A on się skończył zanim zaczął

  • Ingrid_Bergman ocenił(a) ten film na: 10

    Fassassin Mnie się właśnie to niedopowiedzenie podobało. Każdy może po swojemu
    historię w głowie sobie ułożyć. Zresztą, sporo osób ma podobne sytuacje
    w rodzinie, może się postawić na miejscu różnych osób. Wcale nie uważam,
    żeby postaci były karykaturalnie przedstawione, myślę, że takie istnieją,
    gdy dochodzą do głosu stłumione emocje, gdy sobie z czymś nie radzimy.

  • Fassassin ocenił(a) ten film na: 7

    Ingrid_Bergman Nie mówię, że źle się kończy, bo zakończenie jest idealne, ale gdyby wszystkie postaci były rozrysowane jak brat głównego bohatera, to zakończenie bardziej by nas dotknęło emocjonalnie
    Powinno być więcej scen zwyczajnie niezręcznych jak nie mogą się dogadać czy mają odmienne poglądy, ale starają się sobie przylizać.

  • Ingrid_Bergman Zgadzam się. Nie jest ważne, że nie wiemy na co bohater choruje, dlaczego 12 lat nie był w domu, kontaktu wszak nie zerwał całkowicie, był swoiście nieobecny w życiu rodziny. Męczy pełen frustracji starszy brat, ale to nie znaczy, że takich ludzi nie ma. Są. Być może chodzi o to, że rodzina to ciągłość i nie można mniej lub bardziej się z niej wypisać, bo powrót na jej łono jest sztuczny i niemożliwy. Rodzina nie wybacza dezercji, kiedy jest dysfunkcyjna, kiedy jedni są zmuszeni poświęcać się dla innych. To otwarty organizm. Boli, a mimo to ,,trzeba" w nim żyć. Ktoś napisał, że brak w tym obrazie mądrości. Może ta mądrość to pogodzenie się z tym, co już się dokonało, może to umiejętność wycofania się z czegoś, co już dużo wcześniej nie było nasze?

  • Ingrid_Bergman ocenił(a) ten film na: 10

    spondylodeza Definicji mądrości może być wiele. Myślę, że w tym wypadku mogło chodzić
    właśnie o takie pogodzenie się z czymś. Wcześniej mądrością mogła być próba
    zdystansowania się do toksycznej rodziny.
    Mnie ten film szczerze wzruszył, dawno tak nie płakałam w kinie, ale to tak jest,
    że jeśli coś dotyczy nas bezpośrednio, to się człowiek bardziej wkręca.

  • majkalipcowa ocenił(a) ten film na: 6

    Recovery Przykro to stwierdzić, ale to po prostu słabszy film Dolana. Najsłabszy. Ma się od czego odbic do następnej produkcji.

  • karolajna11123 ocenił(a) ten film na: 10

    majkalipcowa nie jestem w stanie zrozumieć takich komentarzy. nie jest to zarzut, tylko widzę, że pojawiają się takie opinie, że to "najsłabszy z jego filmów"

    uważam, że najlepszy.

  • adipiscor ocenił(a) ten film na: 6

    Recovery W zasadzie pod większością głosów tutaj się podpisuję. Zwłaszcza pod tym, że film się "skończył, zanim zaczął". Brakuje autentyzmu, głębokości postaci i jakiejś mądrości. Na tym tle zabawa kadrem, światłem i dźwiękiem wypada pretensjonalnie i na pewno nie wystarczy, żeby nazwać ten film arcydziełem.

  • Recovery Czegoś zabrakło...Hmmm. Może kut...asa w zębach zabrakło...(za przeproszeniem).

  • nado3 Jak to mówią... głodnemu chleb na myśli. Pozostaje mi napisać: Tobie z pewnością. :)