Nie mów hop...

Świeżo po seansie mogę stwierdzić że 4 część jest bardzo dobra i dla każdego który płakał że "ta część zniszczy trylogię" pokazuje że czasem warto zastanowić się nad tym co się pisze lub mówi

64
  • Jestem pozytywnie rozczarowany. :)

  • Mi również bardzo się podobał.

  • Ja, stary 30-letni chłop, bawiłem się bardzo dobrze ;d

  • Zgadzam się w pełni, jako 35 letnia Encyklopedia Disneya.

  • Uhh... jak dla mnie wyszło przyzwoicie, ale szczerzę mówiąc po wyjściu z kina czułem jakiś spory niedosyt. Nie potrafię określić konkretnie czemu, pewnie dlatego że zwyczajnie jestem za stary. No ale chociaż za grafikę daję duży plus.

  • Byłam sceptyczna, ale bardzo się cieszę, że obejrzałam. Bajka która porusza, ma świetnie dobraną muzykę ma dużo dobrych tekstów i generalnie wciąga :)

  • Zdecydowanie lepsze zakończenie niż trójka.

  • wg mnie 4 jest beznadziejna i zakonczenie i cały film, mało udzialu innych zabawek, mialem wrazenie ze i Buzz tam przeszkadza, same dramaty same zapychacze czasu i napisy koncowe i czlowiek rozczarowany ehhh

    • Zgadzam się z Tobą.

    • Beznadzieja to wy wszyscy, ta część była najlepsza, jak już macie mieć złe zdanie to nie piszcie je na filmwebie bo mnie takie coś mocno wk#rwia.

      • FSEG45 zgadzam się w 100% . Też już mam dość czytania hejtu ludzi którzy w ogóle nie zrozumieli fabuły filmu.

      • beznadziejny jestes jak i toy story 4, chyba oglądałeś ją jako jedyny i nie rozumiesz poprzednich części ze az tak sie jarasz 4 - najsłabszą

        • Chyba Ty uważnie nie oglądałeś całej sagi toy story. 4 część trzyma poziom i pięknie zamyka te historię. Nie rozumiem o co ten cały ból dupy. Przez całe życie Chudy robił wszystko żeby wszystkich uszczęśliwić. A jak raz w życiu zrobił coś dla siebie to od razu ból dupy o to że nie został z Bonnie i resztą zabawek. No kurcze w życiu też tak bywa i Pixar wykonał naprawdę kawał dobrej roboty robiąc ta część.

          • nie chodzi o Chudego co robił - był oddaną zabawką Andiego jak już. Chodzi o to jak beznadziejnie zrobili 4 - cały film jest w jakimś sklepie z antykami beznadziejna fabuła, mogli lepiej to zrobić, ja bym napisał lepszy scenariusz na kolanie niż to co oni zrobili. Jak były plotki ze Chudy spotka Bou to mialem nadzieje na mały romansik a oni z tej niewinnej pastereczki zrobili ulicznego żula dosłownie i kobietę wampa, głos Olszówki nie pasuje do tej postaci. Twórcy się nie popisali i nie bron filmu bo jest beznadziejny a ludzie idą do kina z sentymentu jak ja ale czy sa tacy zadowoleni to nie wiem...

            • Zgadzam się że głos Olszówki nie pasuje do obecnej wersji pasterki, ale nie zgadzam się że to jak zmienili charakter Boo peep wyszło źle, wręcz przeciwnie - dopiero teraz pokazali co ta postać czuje co przeżyła. Przez wszystkie części była tylko postacią drugoplanowa i niewiele się udzielała. Nie jestem zwolennikiem zmian charakteru postacią, jednak uważam że akurat ta wyszła na dobre. Po drugie jeśli głos pasterki przeszkadza Ci w wersji polskiej to zawsze można obejrzeć w angielskiej panią Annie Potts, serdecznie polecam bo ten głos naprawdę pasuje do obecnej wersji dubbingowej. Trzeba też wspomnieć o animacji 3d która wyszła kapitalnie. Częśc 3 wyszła już rewelacyjnie pod względem animacji 3 d , ale po tych 9 latach widać że 4 część wyszła jeszcze lepiej (pod względem animacji 3 d). Ogólnie moim zdaniem widać było że Chudy lubi Boo peep bardziej niż inne zabawki, to że nie było pocałunków i wyznawania miłości wcale nie oznacza że wątku miłosnego nie było. Widać że pasterce szeryf nie jest obojętny jak i ona również mu się podoba (jest scena jak na nią patrzy) . Owszem są w scenariuszu rzeczy które można by było zmienić, ale i tak uważam że ten film naprawdę trzyma poziom. Każdy ma inne zdanie, mnie na przykład zakończenie filmu 3 się nie podoba,ale jakoś nie hejtuje całego filmu, a mam wrażenie że większość tutaj hejtuja film tylko dlatego że Chudy nie postąpił jak w poprzednich częściach...

              • nie jest mi łatwo hejtować jedną z moich ulubionych serii filmowych ale wychodząc z kina byłem na maxa wkurzony, kompletne nieporozumienie jesli chodzi o scenariusz. Za duzo akcji w sklepie no i udział innych zabawek zredukowany na prawdę do minimum, nie czuc bylo zespolowej pracy zabawek jak w poprzednich częściach, buzz tez przeszkadzał bo teraz pasterka Bou uliczny wamp grał pierwsze skrzypce, nie zrobili tego filmu dobrze i mozna sie zachwycac animacją 3d ale animacja to animacja ja traktuje toy story w większym aspekcie bo to kolejna częśc sagi i nie widze jako widz różnicy między animacją 1 a 4 a minęło prawie 30 lat miedzy nimi ;d mi chodzi o skopany scenariusz 4 części nie wiem kto odpowiada za ten shit w Pixarze i Disneju ale gosc skopał potencjał filmu na max a ludzie byli bardzo spragnieni tej 4 części i pomysł na udział pasterki trafiony tylko wykonanie masakra

          • chyba ty uważnie nie oglądałeś całej sagi toy store jako ktoś kto wychowywał się na tych filmach i oglądał je jeszcze na vhs mogę powiedzieć że toy store 4 jest zdeptaniem wszystkich ideałów trylogi bo nie wiem czy pamiętasz ale każda cześć(oprócz 1) opowiada o tym że któraś z zabawek chce odejść od grupy 2 chudy 3 znowu chudy 4 znowu chudy z jednym wyjątkiem że w tej nie dochodzą do wniosku że bonie niema druha w chudym tym samym niszcząc wszystkie ideały toy stor

            ps radze ci obejrzyj trylogie jeszcze raz albo chociaż przesłuchaj ty druha we mnie masz

            • Ty mnie nie pouczaj, ja uważnie oglądałam każda część przed obejrzeniem 4 . Odsyłam Ciebie do obejrzenia i przeanalizowania wszystkiego. Od samego początku filmu było widać jak ważny jest dla Bonnie Chudy. Buzz obserwował przyjaciela i widział że jest nieszczęśliwy i jednym jego sensem życia stało się pilnowanie Sztućka. Więc ja się nie dziwię że postanowił odejść i po raz pierwszy zrobić coś co sam chciał. W końcu Chudy był i pozostał wierna zabawka Andiego i kropka. Sam Buzz na pożegnanie powiedział że Bonnie da Sobie bez niego radę... Nawet nie zauważyła że Chudy zniknął.

              Reasumując chudy po prostu spełnił do końca wszystkie zadania jakie sobie wyznaczył i odszedł na emeryturę niczym zygzak McQueen. Pixar pięknie to pokazał więc nie psuj tego swoim hejtem.

              • To prawda że Chudy był nieszczęśliwy, ale zaprzecza to nieco poprzednim częściom, ponieważ Chudy zawsze był szczęśliwy dzięki temu że mógł być lojalny wobec swoich przyjaciół.W trzeciej części został z przyjaciółmi pomimo tego że Andy miał go wziąć na studia. Andy gdy oddawał go Bonnie mówił o nim jako o lojalnym, wiernym, pełnym oddania przyjacielu, który nigdy jej nie zawiedzie(nie zostawi).W każdej części moralizatorską partią filmu było to że na przyjaciół zawsze można liczyć, że ich się nie zostawia.Po za tym Bonnie jak każde dziecko raz bawi się tą a raz inną zabawką, Chudy nie zostawił Andiego kiedy ten bawił się tylko Buzzem, a z pewnością był przez to nieszczęśliwy, nie zrobił tego ponieważ częścią jego charakteru była wierność.Bonnie w trzeciej części zależało najbardziej na Chudym więc to słaby pomysł żeby ona o nim teraz tak zapomniała, może gdy wróci do domu zorientuje się że którejś zabawki zabrakło?W każdym razie chodzi mi o to że twórcy czwartej części całkowicie zaprzeczyli idei serii Toy Story.

                • Zacznijmy od tego że Bonnie to dziecko wiekowo 4-5 lat, a takie dzieci raczej jeszcze nie przywiązują się aż tak do zabawek. Dla Bonnie Chudy był "fajny" w 3 części bo to było dla niej coś nowego, ale po czasie się nim znudziła i praktycznie przez cały film 4 go ignoruje. Realnie gdy dziecku w wieku Bonnie schowasz zabawkę która się nie bawi i dasz ja za jakiś czas to pomyśli że to nowa zabawka. Nie można porównać Bonnie z Anndy m , ponieważ widać między nimi różnice wieku. Chudy nie zostawił przyjaciół, pod koniec wyraźnie widać że chciał wrócić do Bonnie, jednak to właśnie najlepszy przyjaciel Buzz widząc jak szczęśliwy był Chudy z pasterką i jej przyjaciółmi polecił mu żeby jednak został i nie martwił się o Bonnie. To że wybrał inna drogę niż Buzz wcale nie oznacza że odrzucił przyjaciół. Czy lepiej byłoby gdyby wybrał pozostanie z Bonnie i dalej byłby nieszczęśliwy? Uważa że Chudy zasługuje na szczęśliwe zakończenie.

                • Zacznijmy od tego że Bonnie to dziecko w wieku 6 lat, ponieważ idzie właśnie do zerówki. Myślę że nie można tak oceniać dzieci, to nie prawda że nie przywiązują się do zabawek, przecież to właśnie Bonnie rozpaczała gdy tylko Sztuciek nie był w zasięgu jej wzroku.Jako dziecko wychowywane na Toy Story nigdy tak po prostu nie zapominałem o moich zabawkach, i myślę że nie jestem wyjątkiem.Dzieci obdarzone są niezwykłą wyobraźnią więc darują swoim zabawkom pewne charaktery i odczucia.Kiedy miałem 4 lata zgubiłem swoją figurkę, i pamiętam o tym do dziś, było mi strasznie przykro.A dla Chudego przecież nie ma znaczenia wiek dziecka, w drugiej części mama Andiego mówi że Chudy jest starą rodzinną zabawką, czyli szedł z chłopcem przez życie od początku, a nie tylko od chwili rozpoczęcia pierwszej części filmu.Skąd wiesz że Bonnie nie bawi się Chudym bo go już nie chce, może bawiła się Chudym już bardzo długo i teraz woli bawić się np. Jessie?Piosenka brzmi: Gdzie ja tam ty w ZŁE I DOBRE dni", czyli przyjaciele trzymają się razem nawet gdy zdarzają trudności, takie jak te.Myślę że Chudy zatęskni za Buzzem, Jessie i innymi przyjaciółmi i nigdy nie będzie naprawdę szczęśliwy bo jego serce zostało i u Andiego i u Pastereczki i u przyjaciół z Bonnie.

                • Dla Bonnie Chudy nie był ważna zabawka, widać było na początku filmu kto był ulubiona zabawka. Co z tego że w trzeciej części bawiła się Chudym, jak wyraźnie widać że w czwartej części ma go za przepisaniem w nosie. Wzięła tylko odznakę i bawiła się Jessi. Oczywiście że Chudy będzie tęsknił za swoimi przyjaciółmi, ale wcale nie jest powiedziane że nie może ich odwiedzić. Teraz jest wolną zabawka i może iść gdzie zechce i może odwiedzić Buzza kiedy będzie chciał. Nikt tu nic nie niszczy bo dalej dla Chudego było ważne uszczęśliwienie dziecka, do końca doprowadził wszystkie sprawy z Bonnie. Oddał swój moduł Gabby Gabby żeby i ona mogła dostać swoją szansę . I właśnie to jest w tym piękne, Chudy przeżył cudowne życie u boku Andiego i dał taka szansę Gabby. Jak to Buzz powiedział Bonnie da sobie radę bez Chudego , ma teraz ukochanego Sztućka i wile innych zabawek .

            • sorry ale co to ma za znaczenie ze w częściach poprzednich chcieli odejsc? to nie tak ze chcieli tylko takie byly okolicznosci, pisanie ze Chudy chcial odejsc kiedy zostal porwany i ekipa Jessie przedstawia mu wizje ze ejst gwiazda to na chwile mu odbilo ale potem wrocil ladnie do ekipy. Producenci zrobili błąd bo mogli dac zabawki nie jakies głupiej Bonnie tylko małemu chłopcu on by sie bawil chudym i buzzem i resztą a nie wymyslał głupie zabawki jak sztuciek i zrobili 4 część całą o sklepie z antykami beznadzieja

  • Pomimo tego, że produkcja trzyma poziom uważam, że powinni poprzestać na trylogii. Sielankowe zakończenie trójki w przeciwieństwie do tego nie utopiło mnie w melancholii :(

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię