Czy ten kraj jest naprawde az tak ...., zeby ukazywac wikingow w jakis kosmicznych helmach, zbrojach plytowych i z mieczami calkowicie nie historycznymi. Chociaz tyle dobrze ze jest to film fantasy. Czekam na premiere, ciekawe co tym razem wymyslili, coz pewnie bedzie to kolejny film majacy zarabiac gruba $ a nie odwzorywujący historie
Ja przy opisie gatunku nie widzę: Historyczny. Owszem nie można też przesadzać z tego typu posunięciami, ale czasami nie trzymanie się ściśle historii (w tym przypadku chodzi chyba o uzbrojenie) może wyjść produkcji na dobre.
Z tego co się orientuję Wikingowie nosili przeważnie zbroje skórzane lub kolczugi, te drugie chyba nawet rzadziej, zakładano chyba je najczęściej chowając takiego wojaka po śmierci.
Zbroje płytowe może są lekko przesadzone ale mnie aż tak to nie drażni, a film obejrzę z nieukrywaną przyjemnością. Wiadomo, że w USA wiedza historyczna i geograficzna daleko odbiega od poziomu. W Polsce chyba w szkole podstawowej dzieci mają większą ;]
... i dlatego właśnie mamy takich inteligentnych obywateli i dobrobyt w kraju. Nie to co ci "zgnili o głupi" Amerykanie!
W Hollywood stawiają przede wszystkim na show, nie zaś na ścisłe trzymanie się realiów historycznych. 13 wojownik jest przykładem na to, że można film skopać pomimo dobrych chęci, ale za to Gladiator, który także mocno odbiega od historycznych pamiątek po tamtej epoce (mówię tu przede wszystkim o zbrojach i hełmach gladiatorów) był już filmem wręcz fenomenalnym.
Pathfinder z tego co widzę ma charakter quasilegendy, łączy "bajki" indiańskie z "bajkami" o wikingach. Postaci bohaterów przybierają, więc takie a nie inne przerysowane, legendarne formy. Mi osobiście to bardzo odpowiada. Nie jestem historycznym ortodoksem i purystą i z niecierpliwością czekam na ten film o konfrontacji mitycznych wikingów z bajkowymi indianami ;-)
Mam tylko nadzieję, że efekt końcowy będzie będzie zdecydowanie bliższy Gladiatorowi niż 13 wojownikowi.
ehh, chcesz historyczny to oglądaj filmy dokumentalne, nie rozumiem co to za bredzenie "oni mają to, tamci tamto" - wali mnie to, chce obejrzeć film i tyle. A skoro tak ci na prawdzie historycznej zależy to znajdź mi chociaż jeden film który by był pełnym odwzorowaniem historii. (nie ma takich)
Ja nie rozumiem po co to narzekanie w koncu i tak ze świecą szukać jakichkolwiek filmów o wikingach . To że w Hollywood nie przywiązuje sie specjalnej wagi do realiow historycznych jest powszednią praktyką... Choć jeśli już miałbym narzekać to chyba raczej na to że w filmie pojawiają się indianie i zamiast akcji w Ameryce północnej(choć wiem że jest to dla innych duża zaleta tego filmu gdyż pokaże on wielu że wikingowie przybli tam na długo przed kolumbem-[bodajrze Leiff Eriksson w 1000r.]), wolałbym umiejscowic ją gdzieś w Europie (lub okolicach....)Jednak nawet to mnie nie zraża, dlatego czekam z niecierpliwością na ten film tym bardziej że naprawde mało (a właściwie prawie wcale) nie ma filmów o tej jakże ciekawej tematyce....
no dobra moze troszke przesadzilem w tym przypadku z ta historycznoscia, jest to wkoncu film fantasy, ale kazdy film amerykanski ktory ma przypieta plakietke "historyczny" jest filmem przeklamanym no moze procz tych ktore wychodza gdzies w podziemiach i nie mialem okazji obejrzec. ale juz nawet nasza polska stara basn byla filmem do ktorego nie mazna bylo sie doczepic pod wzgledem historycznym(chociaz film nie bardzo mi sie podobal). Prawda jest taka ze w stanach stawiaja na showww a pozniej wyrasta wsrod ludzi przekonanie ze wiking to taki spasiony osobnik w dluga broda, helmem z wielkimi rogami i poteznym toporem oburecznym. Film moze byc filmem naprawde dobrym i naprawde historycznym, chociaz nie twierdze ze np. filmy typu gladiotor, czy tez krolewstwo niebieskie bylo do niczego, poprostu chcialbyl aby rezyserzy stawiali bardziej na odwzorowaniu historii skoro decyduja sie cos takiego nakrecic
Prawdziwym problemem nie są realia historyczne, ale tendencyjna fabuła, sztampowi bohaterowie i drewniane dialogi (wszystko to można zobaczyć w trailerze). Mityczni wikingiwe i indianie - w porządku, chętnie bym obejrzał, gdybym nie był pewien, że wynudzę się na śmierć oglądając po raz setny ten sam hollywoodzki film, tylko w innych dekoracjach.