Jak to? Fabuła była ale taka jak w filmie pornograficznym. Mimo tego film mi się podobał. Kiedy rozmawiali przy stole to widz mógł poczuć, że towarzyszy w tej kolacji popijając wino. Bardzo przyjemne światło i kolory.
To się złożyło na szóstkę dla tego filmu? Ładne kolory i ciekawie zorganizowana scena?
Dla mnie, ten film był bez sensu. Kompletnie niepotrzebny. Jest dwóch facetów, jeden z nich to kompletny prostak i cwaniak, drugi siedzi z nim, bo się boi, że nic lepszego nie wychwyci, więc szukają sobie fagasa do trójkąta, żeby chociaż seks był ok. Koniec filmu. Nie było ani subtelności, ani ostrości, zero konkluzji, rozwinięcia (nie fabuły, a merytoryki), zapomnijmy o drugim dnie. To tak jakbym zrobił film nt. składania łóżka, dosłownie. Nic nie wniosło, kompletnie zmarnowanie "taśmy".
Ode mnie trzy, za faktycznie naturalnie zagraną scenę kolacji, aczkolwiek film, to kompletne nieporozumienie, a ludzi, którzy napisali opis do tego dzieła, powinno się pozbawić praw wykonywania zawodu.