Czy zauważyliście, że poza rolą, którą odgrywała przed swoim partnerem, główna bohaterka była małą dziewczynką? Tak jakby coś poszło nie tak w jej dojrzewaniu i została umysłowo, psychicznie na poziomie dziecka.
Wybierając kolejną ofiarę, siedzi przy kompie, je kolorowe chrupki, popija mlekiem, a przy łóżku cały czas...
"Get out" to przykład, że chyba nie pasuję do tej planety. Twierdzenie, że film jest dobry pod jakimkolwiek względem to bezczelność. Jedyne co można o tym filmie powiedzieć dobrego, to że film jest poprawnie zrealizowany technicznie i ma niezłe aktorstwo. Nie wiem czy to jest jakiś spisek, czy nikt nie odwagi krzyknąć,...
więcejOstatnia dekada horroru to nieporozumienie. Zdecydowana większość produkcji do typowe gnioty do poduszki, z żenującymi wręcz "efektami specjalnymi" i banalną fabułą bez składu i ładu. Ten film jest idealnym przykładem na to, że w czasach pokemonów, gier komputerowych i wszechobecnego facebooka, lajków, subskrybcji i...
więcejCzarny reżyser kręci film w którym biały aktor mówi o genetycznej wyższości czarnych, jak myślicie co by było gdyby to biały reżyser nakręcił film w którym czarny aktor mówi o genetycznej wyższości białych?
Ja obstawiałbym protesty antify, BLM i zamieszki na ulicach USA.
A tak poza tym, to mamy tu do czynienia...
Jestem bardzo zażenowana przewidywalnością tej produkcji.
Wraz z biegiem akcji napięcie, doskonale zbudowane w pierwszych minutach, po prostu znikło, pozostawiając miejsce banałowi.
Od samego początku przeczuwałam, jak film się skończy - i nie myliłam się. W pewnych momentach film nawet robił się śmieszny - w sensie...
Film jak film. Dla kogoś, kto obejrzał w tej konwencji filmów dziesiątki, nie zrobi specjalnego wrażenia. To zaledwie poprawny film. A już najbardziej nie rozumiem dorabiania ideologii ponoć przez samego reżysera :)
Osobiscie oglądałam bez napięcia, Owszem ogląda się od a do z ale to film bez szczególnego suspensu,...
W zakończeniu Peele odchodzi od tego, co przez cały film misternie budował - mianowicie klimatu i tajemnicy. Tę ostatnią scenariusz tłumaczy absurdalnie, choć nie chcę zdradzać fabuły, powiem tylko, że przepaść między dwoma jej etapami jest olbrzymia. Ponadto film zaczyna dość topornie i zupełnie niepotrzebnie...
To nie jest klasyczny horror, bardziej dreszczowiec z elementami komediowymi.
Ciekawy pomysł a w czasach remaków, adaptacji komiksów i gier komputerowych to już dużo.
A co do tematyki.
Kinematografia zawsze jest odbiciem problemów społecznych a jako że podziały rasowe są w stanach bardzo mocne nie ma co się dziwić...