Uczta Babette

Babettes gæstebud
1987
7,6 11 tys. ocen
7,6 10 1 10955
8,0 23 krytyków
Uczta Babette
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Co roku, gdy zbliża się Boże Narodzenie, a także już podczas samych świąt, towarzyszy mi nieustannie myśl ks. Józefa Tischnera: "Na tym polega tajemnica wiary ewangelicznej: widzieć Boga tam, gdzie się Go najmniej spodziewamy. Choćby w stajni..."

Niespodziewanie przyszła ona do mnie także podczas seansu zupełnie...

Film fenomenalny! Tak sobie czytam i stwierdzam, że poprzednicy sporo już trafnych zdań o filmie powiedzieli, ale dorzucę tylko od siebie, że pokazanie sztuki w tym filmie na tle rygorystycznych, ale i pełnych nadziei chrześcijańskich wartości wychodzi twórcom niebywale oryginalnie i urzeka widza na każdym kroku....

Oto przykład filmu, który może opowiedzieć prostą historię o trzech starszych paniach w wybitnie emocjonujący sposób. Film mnie po prostu oczarował.

Jeśli chodzi o warstwę artystyczną filmu to rzeczywiście jest to film wyjątkowy i tylko dlatego dotrwałem do końca. Jest to coś innego, do tego konsekwetnie i z klasą zrealizowane. Niemniej, zapewne żeby to człowieka wciągnęło to warto lubić takie klimaty czy też epoki. To raczej nie moje klimaty, nie wiem co nie...

ocenił(a) film na 9

Dziwi mnie jak mało pozytywnych głosów tu na forum. Może właśnie dlatego, że w tych widzach, którym się podobał, budzi odczucia trudne do opisania. Pomimo swojej ubogiej w ekspansywne środki formy - co bardzo skandynawskie i wręcz przynoszące ulgę, Uczta jest filmem niesamowicie zmysłowym, ale trochę bez świadomości...

więcej

Najpierw jesteś grzeczny i Twoim celem jest niesprawianie rodzicom najmniejszej przykrości, potem za nic w świecie nie możesz zgorszyć sąsiadów, potem grupa znajomych określi, co wolno ci powiedzieć, a czego nie - i nagle cyk, 7 krzyżyków na siwym, obolałym karku…

...a nie ma nawet 40 lat.

Tempo opowiadania nawet na lata 80 bardzo powolne.

Ze współczesnej perspektywy, film ogląda się z ogromnym smutkiem.
Asceza jest dobrym uzasadnieniem w sytuacji, w której nie można sobie pozwolić na nic więcej.
Jest też rozwojowym doświadczeniem, jeśli człowiek tonie w przepychu i nie...

więcej

ocenił(a) film na 10

Ten film zawsze bedzie smakowal jak wykwintna potrawa. Ogladalam go kilkakrotnie i za kazdym razem jestem tak samo zahipnotyzowana. Delektuje sie kazda minuta i kazdym slowem plynacym z ekranu. Definitywnie moj #1 w szufladce z #1:)

teraz po lekturze tego filmu już wiem,że główną przyczyną śmierci purytańskich protestantów z północy Dani w 19w. jest śmierć z NUDÓW

To nie jest zwykły film, to jest opowieść, a właściwie wyjątkowo wyrafinowany i gustowny hołd oddany radości płynącej z życia, odnalezionej tam, gdzie nikt by jej nie szukał, pośród ludzi, których spaja tradycja i wiara.

tak "czystego" filmu. Jest to pierwsze totalnie zmysłowe dzieło, które nawet w najmniejszym
stopniu nie jest bluźniercze. Powinni go puszczać na spotkaniach kółek chrześcijańskich ;).
Proste a zarazem ważne przesłanie - nie da się właściwie dbać o sferę sacrum zapominając o
profanum. MNIAM!

to jest najpiekniejszy film jaki widzialem, ogladalem go na konfrotacjach filmowych ponad 10 lat temu i wciaz jestem nim zauroczony. film o milosci, przyjazni, wiernosci, posluszenstwie i ............. wykwitnym jedzeniu. film ktory nastraja optymistycznie na miesiace a moze lata

naszego nowego Papieża:)

Jestem świeżo po obejrzeniu filmu i szczerze mówiąc to wracam do porządku dziennego lekko rozczarowany. Oczywiście mam na względzie bardzo dużo atutów filmu. Jak choćby ciekawa narracja, czarujący nastrój sielanki (kino skandynawskie szczególnie w czasach Bergmana nas do tego nie przyzwyczaiło), czy sportretowanie...

Uczta lepsza niż w "Wielkim żarciu". Tamten obraz był bardziej hardcorowy i przeszarżowany w stronę filmu obrzydliwego. Ten natomiast, choć rozkręca się powoli, w drugiej połowie niszczy totalnie. I nie tylko ze względu na umiejętne wykreowanie posiłku jako doznania ekstatycznego, ale i końcową refleksję nad życiem,...

więcej

ocenił(a) film na 7

W "Uczcie" żywo został pokazany sposób przygotowywania potraw, potem same one i ich spożycie. Kolory wypływają przez dania. Zaowocowało to tym, że można samemu rozkoszować się smakiem, nawet go nie znając. Dynamika sprawiła, że odczuwa się tamtą właśnie ucztę jak sztukę, i to szczególnie miłą, utrzymującą w dobrym...

Znakomita odtrutka po "Wielkim żarciu" Marco Ferreriego. (choć oba filmy oceniam tak samo, po żarciu jednak trochę choruję, za to po uczcie - zdrowieję!)

ocenił(a) film na 8

Film smakuje jak najbardziej wykwintne danie. Świetny. Pokazuje, że wciśnięcie ludzi w schematy nie zawsze oznacza to, że człowiek musi w nich pozostać.

Film dość ciekawy, aczkolwiek przez wielu może być źle odebrany. Polecam zwłaszcza dla ludzi, którzy są w pewien sposób związani ze sztuką, a w szczególności jeśli sami tworzą lub komponują.

Cudo! Caly film podany w tak wyśmienitej atmosferze, że po prostu pożera sie go oczami, szczegolnie druga polowa filmu, gdzie potrawy uzyskuja efekt i miano prawdziwej sztuki. Sposób podawania odpowiednich napojów do kazdej potrawy i okreslonej pory uczty, przygotowanie odpowiednich sztućców, naczyń, kieliszków, to...