Uczta Babette

Babettes gæstebud
1987
7,6 11 tys. ocen
7,6 10 1 11122
8,0 23   krytyków
Uczta Babette
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Co roku, gdy zbliża się Boże Narodzenie, a także już podczas samych świąt, towarzyszy mi nieustannie myśl ks. Józefa Tischnera: "Na tym polega tajemnica wiary ewangelicznej: widzieć Boga tam, gdzie się Go najmniej spodziewamy. Choćby w stajni..."

Niespodziewanie przyszła ona do mnie także podczas seansu zupełnie...

Film fenomenalny! Tak sobie czytam i stwierdzam, że poprzednicy sporo już trafnych zdań o filmie powiedzieli, ale dorzucę tylko od siebie, że pokazanie sztuki w tym filmie na tle rygorystycznych, ale i pełnych nadziei chrześcijańskich wartości wychodzi twórcom niebywale oryginalnie i urzeka widza na każdym kroku....

Oto przykład filmu, który może opowiedzieć prostą historię o trzech starszych paniach w wybitnie emocjonujący sposób. Film mnie po prostu oczarował.

Jeśli chodzi o warstwę artystyczną filmu to rzeczywiście jest to film wyjątkowy i tylko dlatego dotrwałem do końca. Jest to coś innego, do tego konsekwetnie i z klasą zrealizowane. Niemniej, zapewne żeby to człowieka wciągnęło to warto lubić takie klimaty czy też epoki. To raczej nie moje klimaty, nie wiem co nie...

...a nie ma nawet 40 lat.

Tempo opowiadania nawet na lata 80 bardzo powolne.

Ze współczesnej perspektywy, film ogląda się z ogromnym smutkiem.
Asceza jest dobrym uzasadnieniem w sytuacji, w której nie można sobie pozwolić na nic więcej.
Jest też rozwojowym doświadczeniem, jeśli człowiek tonie w przepychu i nie...

więcej

ocenił(a) film na 9

Dziwi mnie jak mało pozytywnych głosów tu na forum. Może właśnie dlatego, że w tych widzach, którym się podobał, budzi odczucia trudne do opisania. Pomimo swojej ubogiej w ekspansywne środki formy - co bardzo skandynawskie i wręcz przynoszące ulgę, Uczta jest filmem niesamowicie zmysłowym, ale trochę bez świadomości...

więcej

Najpierw jesteś grzeczny i Twoim celem jest niesprawianie rodzicom najmniejszej przykrości, potem za nic w świecie nie możesz zgorszyć sąsiadów, potem grupa znajomych określi, co wolno ci powiedzieć, a czego nie - i nagle cyk, 7 krzyżyków na siwym, obolałym karku…

ocenił(a) film na 10

Ten film zawsze bedzie smakowal jak wykwintna potrawa. Ogladalam go kilkakrotnie i za kazdym razem jestem tak samo zahipnotyzowana. Delektuje sie kazda minuta i kazdym slowem plynacym z ekranu. Definitywnie moj #1 w szufladce z #1:)

teraz po lekturze tego filmu już wiem,że główną przyczyną śmierci purytańskich protestantów z północy Dani w 19w. jest śmierć z NUDÓW

To nie jest zwykły film, to jest opowieść, a właściwie wyjątkowo wyrafinowany i gustowny hołd oddany radości płynącej z życia, odnalezionej tam, gdzie nikt by jej nie szukał, pośród ludzi, których spaja tradycja i wiara.

tak "czystego" filmu. Jest to pierwsze totalnie zmysłowe dzieło, które nawet w najmniejszym
stopniu nie jest bluźniercze. Powinni go puszczać na spotkaniach kółek chrześcijańskich ;).
Proste a zarazem ważne przesłanie - nie da się właściwie dbać o sferę sacrum zapominając o
profanum. MNIAM!

to jest najpiekniejszy film jaki widzialem, ogladalem go na konfrotacjach filmowych ponad 10 lat temu i wciaz jestem nim zauroczony. film o milosci, przyjazni, wiernosci, posluszenstwie i ............. wykwitnym jedzeniu. film ktory nastraja optymistycznie na miesiace a moze lata

naszego nowego Papieża:)

Jestem świeżo po obejrzeniu filmu i szczerze mówiąc to wracam do porządku dziennego lekko rozczarowany. Oczywiście mam na względzie bardzo dużo atutów filmu. Jak choćby ciekawa narracja, czarujący nastrój sielanki (kino skandynawskie szczególnie w czasach Bergmana nas do tego nie przyzwyczaiło), czy sportretowanie...

Uczta lepsza niż w "Wielkim żarciu". Tamten obraz był bardziej hardcorowy i przeszarżowany w stronę filmu obrzydliwego. Ten natomiast, choć rozkręca się powoli, w drugiej połowie niszczy totalnie. I nie tylko ze względu na umiejętne wykreowanie posiłku jako doznania ekstatycznego, ale i końcową refleksję nad życiem,...

więcej

ocenił(a) film na 7

W "Uczcie" żywo został pokazany sposób przygotowywania potraw, potem same one i ich spożycie. Kolory wypływają przez dania. Zaowocowało to tym, że można samemu rozkoszować się smakiem, nawet go nie znając. Dynamika sprawiła, że odczuwa się tamtą właśnie ucztę jak sztukę, i to szczególnie miłą, utrzymującą w dobrym...

Znakomita odtrutka po "Wielkim żarciu" Marco Ferreriego. (choć oba filmy oceniam tak samo, po żarciu jednak trochę choruję, za to po uczcie - zdrowieję!)

ocenił(a) film na 8

Film smakuje jak najbardziej wykwintne danie. Świetny. Pokazuje, że wciśnięcie ludzi w schematy nie zawsze oznacza to, że człowiek musi w nich pozostać.

Film dość ciekawy, aczkolwiek przez wielu może być źle odebrany. Polecam zwłaszcza dla ludzi, którzy są w pewien sposób związani ze sztuką, a w szczególności jeśli sami tworzą lub komponują.

Cudo! Caly film podany w tak wyśmienitej atmosferze, że po prostu pożera sie go oczami, szczegolnie druga polowa filmu, gdzie potrawy uzyskuja efekt i miano prawdziwej sztuki. Sposób podawania odpowiednich napojów do kazdej potrawy i okreslonej pory uczty, przygotowanie odpowiednich sztućców, naczyń, kieliszków, to...