Demaskatorska wymowa ukazywanych brudów wielkiej polityki, kompletnie popsuta przez wiodącą tezę, że osobom publicznym wolno dzielić życie na publiczne i prywatne. Prywatnie wolno być puszczalską i rozbijać rodziny, a publicznie grać mentora i nikt nie ma prawa pytać o te sprzeczności. W sam raz dla naszej polskiej...
Najwięksi cynicy w historii światowej polityki wycierali sobie usta takimi hasłami jak wolność demokracja równość prawo prawa... itd.. ten film dobrze ukazuje hipokryzję polityków którzy, w zależności od punktu siedzenia, modyfikują swój przekaz.
Bardzo dobra gra Oldmana i dobra Bridges'a
Gdyby nie lewicowe brednie...
Działająca w każdym kraju, największa i najbardziej uprzywilejowana, w dodatku przez nikogo nie ścigana mafia. Wszystkie te słowa o równości, wolności są puste i mają za zadanie łudzić ewentualnych wyborców. Mają im dać nadzieje, że ich głos coś znaczy i ktoś się będzie z nim liczył. A co do filmu to pięknie...
Dwie dziewczyny z bractwa powiedziały kandydatce, że warunkiem zaliczenia "egzaminu" jest fellatio zrobione dwóm kolegom-studentom. Notabene wielka to tajemnica, bohaterka dowiaduje się o takim warunku przed inicjacją. Podobno przynależność do amerykańskich bractw pomaga w przyszłej karierze. Być może kiedyś dowiemy...
więcejZnakomity film!
Można się wiele nauczyć, wiele wniosków wyciągnąć! I wcielić je w życie!
Ja tak właśnie pare lat temu po obejrzeniu tego filmu zrobiłem.I jestem bardzo zadowolony i szczęśliwy...
Wczoraj obejrzałem film ponownie i jeszcze bardziej utwierdziłem się w tym wszystkim...
Mogę nawet powiedzieć(ciut na...
Gdy umiera amerykański wiceprezydent trzeba wybrać nowego. To naturalna kolej rzeczy. Jednak my, zwykli śmiertelnicy i do tego - europejczycy - nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak trudny to proces, zwłaszcza gdy jest kilku kandydatów, popieranych przez różne siły.
Jednym z kandydatów jest Jack Hathaway (W. Petersen),...
Ten film to czysta propagandowa papka i do tego nie udana skoro wybory wygrał Bush. Od czasu Patrioty nie słyszałem w kinie tylu frazesów. I gdyby jeszcze skandal był prawdziwy możnaby było uznać że twórcy milei rzeczywiście coś do powiedzenia. Tymczasem na końcu dowiadujemy się, że twórcy to tchórze a skandal to... No...
więcejPani senator nieoczekiwanie okazuje się być szlachetna i nieskalana niczym Matka Teresa z Kalkuty, prezydent wygłasza kazanie na temat demokracji (przy akompaniamencie pompatycznej muzyki i burzy oklasków) a na dokładkę jeszcze dedykacja "dla naszych córek". No gratuluję. Niemniej reszta to kawałek solidnego, nieźle...
więcejŚwietny Oldman! Z napisów końcowych wyczytałem, że maczał nawet palce w produkcji filmu. Dobitnie tu pokazuje, że bezkonkurencyjny bywa nie tylko w rolach psychopatycznych szwarccharakterów, ale i tych niejednoznacznie negatywnych, rysowanych cienką kreską. A fizycznie jest tu prawie nie do rozpoznania, prawdziwy...