Kilku facetów jedzie na przez las i nagle gubią tam jednego kumpla, który poszedł za światłem. Są podejrzewani o zabójstwo, ale kumpel odnajduje się półnagi, na skraju wyczerpania fizycznego i odmieniony psychicznie. Potem na okrasę głupia scena w statku UFO przypominającym silos. Facet z nikim się nie dzieli tym, co przeszedł. Za to rozpadają się wszystkie znajomości, jego kumplom się już nigdy nie wiedzie, a on jest tak odmieniony, że zamknąłbym go w psychiatryku. Na koniec rozmowa na łące i koniec filmu.
Aha, potem jeszcze napisy wyjaśniają, że jeden się rozwiódł, a drugi już nie. Po 15 latach przebadano ich wykrywaczem kłamstw i wynik był podobny, jak w latach 70. Cudowne. Jak nic zaczynam zgłębiać temat UFO i cywilizacji pozaziemskich, które zapładniają naszą świadomość. A ludziom na forum ten film się jeszcze podobał. Idę głosować na PiS.