Właściwie to gdyby nie solidna ścieżka dźwiękowa to byłoby biednie jak w ostatnich filmach upadłych hollywodzkich aktorów grających w niskobudżerltowych filmach sensacyjnych w Rumunii czy Bułgarii.
Montaż słabiutki. Przykrywa nieudolnie słabą grę Liama i jego antagonistów podczas walk w wręcz. Scenariusz wyświechtany. Plus za dynamikę. Tyle że to wszystko już było...