Osobiscie nie umywa sie do jedynki ale film nawet niezle poskladany, z calkiem niezle skrecona akcja. Troche draznila mnie angielszczyzna w calym filmie, bo stawarzalo to bardzo nierealny obraz, zwlaszcza ze chwilami, zwlaszcza w Turcji slychac bylo inszy jezyk. Oczywiscie motyw z granatami na ulicach byl tak nierealny jak sprawnosc fizyczna Neesona. Ale to szczegol. Co do efektow specjalnych, tak naprawde w filmie nie ma ich zbyt wiele. Osobiscie oceniam tak wysoko tylko i wylacznie za przeciagniecie watku z pierwszej czesci. Widac, ze rezyser staral sie trzymac w kupie caly scenariusz i nawet mu to wyszlo jakos, aby polaczyc obie czesci Taken.