5,9 3,6 tys. ocen
5,9 10 1 3580
5,5 10 krytyków
Upstream Color
Lista filmów, w których pasja do tworzenia jest większa od budżetu. Following - debiut Christophera Nolana za 6 tys. $ Mandarynka - około 100 tys. $, kręcony iPhonami El Mariachi – debiut Rodrigueza za 7 tys. dolarów. Primer – ciekawe science fiction za ok. 7 tys. dolarów. The Dirties - szkolny projekt, z którego wyniknął niezły film Głowa do wycierania - debiut Lyncha za 20 tys $. W USA zarobił 7 mln $, stając się jednym z najbardziej kasowych filmów niskobudżetowych w historii The Living End - jeden z moich ulubionych filmów niezależnych 23 tys. $ Clerks - kultowy film niezależny za 27,5 tys. $ The Blair Witch Project – nakręcony za ok. 60 tys. $, rozpowszechnił gatunek found footage. Mad max - 350 tys. $. Jeden z najbardziej dochodowych filmów w historii w przeliczeniu na koszty Paranormal Activity - koszt 15 tys $, film zarobił 190mln. Noc żywych trupów - jeden z najbardziej wpływowych horrorów. Koszt realizacji 115 tys $ Ghost Story - udany projekt współpracy studia A24 z Lowery'm za 100 tys. Teksańska masakra piłą mechaniczną - około 100 tys. $ Pi - debiu Aronofsky'ego 60tys $ Kuracja - niesamowicie klimatyczny japoński thriller za 20 tys $. Wściekłe psy - początki Tarantino, klasyk kina autorskiego za 1,2 mln $. Uciekaj! - Spektakularny debiut Jordana Peela, budżet 4,5 mln $ (przychód aż 255mln. i Oskar za scenariusz) Rocky - znany na całym świecie, koszt 1 mln $ Obsesja - skromnie i pomysłowo kręcony hit kinowy za 750 tys $ Halloween - kultowy horror za 300 tys. Hard Eight - świetny debiut P. T. Andersona za 3 mln $ The Witch - debiut Roberta Eggersa za 4 mln. uważany za jeden z lepszych horrorów XXI wieku ***Lista zawiera też tytuły wychodzące z budżetem powyżej 100 tys. $ ale nadal mieszczące się w kategorii niskobudżetowych lub produkcji, które stosunkowo niewielkim budżetem osiągnęły ogromny sukces / imponują swoją kreatywnością / spektakularne debiuty.
Lista filmów, w których pasja do tworzenia jest większa od budżetu. Following - debiut Christophera Nolana za 6 tys. $ Mandarynka - około 100 tys. $, kręcony iPhonami El Mariachi – debiut Rodrigueza za 7 tys. dolarów. Primer – ciekawe science fiction za ok. 7 tys. dolarów. The Dirties - szkolny projekt, z którego wyniknął niezły film Głowa do wycierania - debiut Lyncha za 20 tys $. W USA zarobił 7 mln $, stając się jednym z najbardziej kasowych filmów niskobudżetowych w historii The Living End - jeden z moich ulubionych filmów niezależnych 23 tys. $ Clerks - kultowy film niezależny za 27,5 tys. $ The Blair Witch Project – nakręcony za ok. 60 tys. $, rozpowszechnił gatunek found footage. Mad max - 350 tys. $. Jeden z najbardziej dochodowych filmów w historii w przeliczeniu na koszty Paranormal Activity - koszt 15 tys $, film zarobił 190mln. Noc żywych trupów - jeden z najbardziej wpływowych horrorów. Koszt realizacji 115 tys $ Ghost Story - udany projekt współpracy studia A24 z Lowery'm za 100 tys. Teksańska masakra piłą mechaniczną - około 100 tys. $ Pi - debiu Aronofsky'ego 60tys $ Kuracja - niesamowicie klimatyczny japoński thriller za 20 tys $. Wściekłe psy - początki Tarantino, klasyk kina autorskiego za 1,2 mln $. Uciekaj! - Spektakularny debiut Jordana Peela, budżet 4,5 mln $ (przychód aż 255mln. i Oskar za scenariusz) Rocky - znany na całym świecie, koszt 1 mln $ Obsesja - skromnie i pomysłowo kręcony hit kinowy za 750 tys $ Halloween - kultowy horror za 300 tys. Hard Eight - świetny debiut P. T. Andersona za 3 mln $ The Witch - debiut Roberta Eggersa za 4 mln. uważany za jeden z lepszych horrorów XXI wieku ***Lista zawiera też tytuły wychodzące z budżetem powyżej 100 tys. $ ale nadal mieszczące się w kategorii niskobudżetowych lub produkcji, które stosunkowo niewielkim budżetem osiągnęły ogromny sukces / imponują swoją kreatywnością / spektakularne debiuty.
Kolejność przypadkowa, chociaż na górze listy znajdują się filmy, które miały największy wpływ, a na dole listy te, które miały odrobinę mniejszy. Nie chodzi o dokładnie jakąś wewnętrzną przemianę, chociaż i to się zdarzało, ale bardziej o coś co sprawiło, że stały się częścią mnie i pomagają mi w opisie rzeczywistości, albo jakoś oddają część mojego życia, mojego sumienia. W przeciwieństwie do drugiej 50 z następnej listy, tutaj oceniam je głównie pod wpływem artyzmu, ideologii, ładunku emocjonalnego który niosą, znacznie mniej niż jako dzieło końcowe jako całość. Dużo mniej też liczy się tzw. "replayability". Niektóre nadają się do obejrzenia tylko raz (chociaż nie jest to warunek), a niektóre będą odpowiednie tylko podczas specjalnego nastroju. Liczy się co sobą reprezentują i jakich zostawiają nas po obejrzeniu.