Nie tylko dla 12 latków :)

Kto lubi tak jak ja klimaty kosmosu, zajebistych widoków, kolorowego świata przyszłości, to polecam. Byłem dziś i żałuję tylko że nie poszedłem na 3D Jestem dopieszczone na 90% a na 3D byłoby na 100% :) Oczywiście dla tych co czują komiksowy świat przyszłości. I ja 40 latek znalazłem się w tym świecie. Klimat, klimat i jeszcze raz klimat. Mimo, że można się fabuły czasami przyczepić, to klimat nam to rekompensuje. I najważniejsze że film 2 godzinny trwał dla mnie 30 min :) POLECAM

65
  • dokładnie, film ciekawy i w ogóle się nie dłuży, dobra gra aktorska DeHaana i Owena, trochę gorzej Delevingne, ale ujdzie. Jeśli ktoś lubi kino sf to jak najbardziej polecam.

  • Kawał świetnego, kolorowego, fantastycznego świata wykreowanego na potrzeby tego filmu mnie też zachwycił. Koniecznie w 3D dla tych efektów! Na ekranach komputerów lepiej obejrzeć jakiś dramat lub komedie. A i fabuła niczego sobie. Kolejny 40-latek się podpisuje.

  • Też polecam, byłem na Dunkierce, Atomic Blonde i Valerianie i na tym ostatnim najlepiej mi się siedziało. Tak jestem fanem gatunku ale mimo wszystko, film nie jest zły i nie ma się co sugerować debilnymi ocenami jak to oni siebie nazywają "krytyków filmowych". Nie wiem, czego taki krytyk się doszukuje w filmie rozrywkowym. Arival doskonale oceniony, jako kino SF za pierwszym razem jest nudny, za drugim juz wydaje się miejscami trywialny i słaby. Tak, ze jak ktoś lubi SF coś w deseń np Strażników Galaktyki to na pewno się nie zawiedzie.

    • Oczywiście, że film ten posiada wiele wad i nawet jako fan SF powinieneś to zauważyć. Świat zrobiony jest bardzo dobrze ale fabuła jest mocno naciągana i głównie moim zdaniem przyciągnie młodych widzów którzy nie oczekują nic więcej niż kosmos efekty i akcja. Film zawiera masę błędów. Po pierwsze postaci pokazane w filmie są zrobione bardzo słabo. Nie poznajemy prawie w ogóle ich historii nie jesteśmy w stanie stwierdzić co wpłynęło na ich zachowanie i poglądy. Wątek miłosny jest wręcz tragiczny zwłaszcza w scenie z oddaniem zwierzątka który duplikuje energię (Sorki nie pamietam nazwy ). Pomysł Valeriana o nie oddawaniu go był rozsądny gdyż rasa która tak szybko się rozwija jak perły posiadając praktycznie nieograniczone możliwości w tworzeniu energii staje się realnym zagrożeniem dla rasy ludzi. Lecz oczywiście miłość i zaufanie musiały tam zwyciężyć. Kolejną sprawą jest oklepany "zły" bohater o którym każda osoba która posiada mózg wiedziała od początku. W dodatku pokazany jest jako okropny człowiek, a tak na prawdę bronił on swojego gatunku. Nie wiemy na ile poważna była ta wojna i czy nie spowodowałaby ogromnych strat w ludziach. W takiej sytuacji wojskowi musza bronić swoich ludzi nawet kiedy cena jest tak wielka ( i tak ludzie powinni pomóc perlom ale kontrolować ich rozwój). Kolejny błąd to znowu głowni bohaterowie którzy raz są mega emocjonalni (scena z bubble), a drugi raz nie patrzą w ogóle na smierć kompanów którzy zginęli w aucie kiedy to Valerian ze swoją miłością uciekli do statku. Nawet o mich nie wspomnieli. Kolejna rzecz jaka przychodzi mi do głowy to pewne głupie sceny jak np uderzanie pięściami generała przez główna bohaterkę tłukła go chyba z 10 min a on nawet nie był potem ranny. Dysproporcje w sile bohaterów na przestrzeni filmu to kolejna sprawa. Valerian był w stanie w kostiumie przebić się przez polowe stacji a główna bohaterka (przepraszam ale uciekło mi jej imię) posiadając ten kostium nie potrafiła się nawet uwolnić 2 ludożercom. Ostatnia rzecz jaka w tej chwili jestem w stanie przytoczyć to mały udział innych ras w trakcie filmu. Niby jest ich tak wiele ale film opierał się głównie na dwóch. A i to zakończenie Hah co z tego że cały film opiera się na rasie pereł i tak pod koniec nie wiemy o nich nic ( czy zaczynająca odbudowywać swoją planetę czy coś no nic ) ale za to wiemy, że głowni bohaterowie są razem .. jej no kto by się spodziewał.
      I tak film ogląda się fajnie. Głównym jego pozytywem jest zbudowanie świata ale trzeba pamiętać, że główne pozytywy tego filmu to oprócz wymienionej budowy to efekty specjalnie i dynamiczna akcja. Nie jest to ambitne kino i proszę nie mówić, że filmy SF takie już są bo to nie prawda. Mimo wszystko filmy jest przyjemny ale na pewno mówienie że nie ma wad jest błędem, ponieważ ma i to sporo. Pozdrawiam

  • bardzo ladne obrazki i klimatyczny swiat, ale fabula jest niestety dla 12 latkow, obejzec jak najbardziej da sie, nic lepszego w temacie zreszta obecnie niema.

    • A na jaką fabułę liczyłbyś w typowo rozrywkowym filmie?

      • Otóż to. Ludzie strasznie się spinają, że fabuła nie taka bla bla bla. Przecież od razu było widać, że to film czysto rozrywkowy i nie należy spodziewać się po nim głębokich dialogów i drugiego dna. Mnie film dał to czego się spodziewałam, czyli fajną akcję, piękną grafikę i trochę zabawy. Bardzo przyjemnie się ogląda, film odrywa trochę od rzeczywistości :)

      • !? to filmy rozrywkowe nie moga miec dobrego scenariusza? interesujaca teoria, aczkolwiek chyba zbudowana na blednych zalozeniach ... ja liczylem oczywiscie na dobra historie i na poziomie.

        wiec glebokie dialogi i "drugie dno" sa elementami niezbednymi zeby historia byla dobra? a to ciekawe.
        dobrze, ze ci sie podobalo, lecz nie o tym jest mowa, czy to znaczy ze ja nie moge uznac tej fabuly za infantylna?

        • Możesz uznać ją za infantylną. Wolna wola. Ja jej za taką nie uważam. To że jest jak to Ty określasz na poziomie 12-latków wcale o niej źle nie świadczy. Ważne, że jest (przynajmniej ja tak to odbieram) nie tylko dla tychże. 90% fabuł w rozrywkowych filmach jest co najwyżej na takim poziomie.
          A czy nie mogą mieć lepszego scenariusza? Mogą, ale nie jest on koniecznie potrzebny. I tak jest podporządkowany innym elementom filmu i pełni w znacznym stopniu rolą wobec nich służebną. I dopóki nie są tak idiotyczne, że psują odczucia z filmu to całkowicie wystarczy.

          • czy ja powiedzialem ze zle swiadczy? zasugerowalem tylko, ze znudzi swoja prostota i oklepanoscia doroslego widza. oczywiscie beda wyjatki.
            daleko nie szukajac, na przyklad 5-ty element to tez film rozrywkowy, tylko znacznie, znacznie lepszy. ale jesli nie widzisz roznicy, to rzeczywiscie po co...

            90%? a skad ta akurat liczba sie wziela? fabula to podstawa kazdego dobrego filmu, chyba ze ten film jest teledyskiem (albo innym elementem filmu, tylko ciekawe jakim). Tutaj natomiast czegos brakuje, moze humoru, moze kilku niespodziewanych zwrotow akcji, jest prosto i do celu, aczkolwiek kolorowo.
            nadal uwazam ze kino typowo rozrywkowe nie musi byc tylko dla dzieci oraz malo wymagajacego widza doroslego, kiedys takie nie bylo.

            • Akurat 5-tego elementu nie widziałem, więc trudno mi się wypowiadać.
              Skąd taka liczba? Z tego co oglądałem w swoim życiu. I właśnie z tego mogę napisać, że niewiele kojarzę filmów rozrywkowych o lepszej fabule. Star Wars pod tym względem nie powalają, ostatnio widziani w kinie Strażnicy Galaktyki (szczególnie druga część) wypadają zdecydowanie gorzej. Ze starszych rzeczy Obcy czy Terminator to raczej katastrofa. Przykłady mógłbym mnożyć. Oczywiście mógłbym postawić na szali Władcę Pierścieni czy Łowcę Androidów ale czy (szczególnie ten drugi tytuł) to jeszcze typowo rozrywkowe kino?
              A i tak fantastyka w tym przoduje. Fabuły horrorów czy filmów sensacyjnych są w zdecydowanej większości na jeszcze niższym poziomie.

              • to teraz taka wypowiedz mnie wcale nie dziwi, niewiele w zyciu widziales... i terminator sie nie podoba i obcy to "starsza rzecz" i nie podobaja sie. z kim ja wlasciwie rozmawiam.
                zgadne, urodzony po Y2K?

                • "zgadne, urodzony po Y2K" Totalne pudło, bo w 1956. A widziałem całkiem sporo, tylko miałem trochę mniej z kinem do czynienia w l. 1991-2010. Terminator i Obcy to starsze rzeczy w porównani ze Strażnikami i Valerianem (Stars Wars zresztą także, przynajmniej IV-VI). W stosunku do tamtej dwójki pisałem katastrofa w kontekście scenariusza/fabuły, bo o tym pisaliśmy (Terminator mi się podobał, Obcy został skopany ostatnimi scenami) i o niczym więcej, więc do tego się odniosłem.

                • a to przepraszam, dziwi mnie brak 5-tego elementu na liscie, obejzysz to sam porownasz do Valeriana.

                  terminator to thriller, obcy horror, a straznicy i valerian to familijniaki, no ale to wszystko kino rozrywkowe.
                  moim zdaniem oba to mistrzostwo w swoim gatunku, na zadnym sie nie nudzilem, co kto lubi.
                  brakow scenariusza valeriana omawiac nie chce, bo jest tu juz tona recenzji i napisano wszystko na ten temat.
                  straznikow cz.2 obejzalem do polowy i dalej sie nie przemoge, bo umre z nudow oraz nadmiaru kolorow i skaczacej kamery.
                  co do star wars IV-VI to genialna historia i wykonanie, ale to jak ze wszystkim. dla jednego nowoczesny samochod to tesla, a dla innego cokolwiek wyprodukowane w 2017.

                • Nie obejrzę raczej 5E bo ja filmy to w zasadzie tylko w kinie uznaję.
                  Na Terminatorze i Obcym też się nie nudziłem, ale nie uznaję tych filmów za wybitne.
                  SG2 faktycznie słabsze od 1 ale to właśnie ze względu na przegięcia w scenariuszu.
                  SW to rewelacyjny film, wykonanie genialne, ale historia prosta jak budowa cepa.

                • szkoda, bo w ten sposob obcieles mozliwosc zobaczenia wielu dobrych produkcji, chociaz czasem w kinach pojawiaja sie po latach. ostatnio ogladalem na przyklad obcego znowu w kinie.

  • Zgadzam się, 2 godziny czystej rozrywki. Fabuła może rzeczywiście nie najwyższych lotów, ale zdjęcia i klimat są świetne. Dobry film na totalne wyluzowanie się.

  • Mam 30 lat na film poszedłem tylko dlatego że żona i jej kolezanka szły i jakoś mnie namówiły na seans 3D.
    Jestem w szoku z jaki rozmachem i detalami został zrobiony ten film. Przepiękny świat ciekawa historia!
    Przez większą część filmu miałem opad szczęki a efekty 3d sa w kazdym momencie. Serdecznie polecam, dziwi mnie tak niska ocena, ale podejrzewam ze ludzie oceniaja po okładce ;)
    Pozdrawiam

  • ale dać dyche tylko za dobre zdjecia?? Historia byla niemrawa... dobra na bajke dla dzieci. Gra aktorska rowniez nie podrywala tylka z fotela ;) film przecietny nawet sredniawka. Troche dolujace dla mnie obecnie jest to ze ludzie ida do kina obejrzec "efekty specjalne". Przykre jest to ze magia kina znikla calkowicie z ekranu.... jak najmniej kostiumow, harakteryzacji tylko same efekty komputerowe... przykre jest takze to ze ludzie sie tym zachwycaja... czyms co nie jest materialne cos co nie jest nawet zarejestrowane przez kamery

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: