Porażka

Najnowszy film Juliusza Machulskiego to niestety porażka na całej linii. Intryga jest nadmiernie skomplikowana, a mimo wszystko ostateczny twist da się bardzo wcześnie przewidzieć. Motywacja wrabiających jest ledwo nakreślona, wrabiany początkowo przedstawiany jest jako inteligenta i spostrzegawcza osoba, a daje się wykiwać jak dziecko. Dochodzą kompletnie niepotrzebne ciągnące się w nieskończoność sceny „historyczne”. Jak na komedię kryminalną niewiele jest tu scen które potrafiłyby rozśmieszyć widza. Jedyne, które przychodzą na myśl, te z Jackiem Braciakiem, po pewnym czasie bardziej żenują niż bawią swoją absurdalnością . Po obejrzeniu tego filmu zapamiętamy właściwie tylko postać kandydata na prezydenta i Cezarego Pazure ukazującego się w jednej scenie, ale to bardziej zasługa jego charakteryzacji i głosu à la Sid z Epoki Lodowcowej.
Zdecydowanie odradzam.

61

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: