Raging Bull

2 godz. 9 min.
7,9 62 192
oceny
7,9 10 62192
47 268
chce zobaczyć
8,3 24
oceny krytyków
{"rate":8.333333,"count":24}
{"type":"film","id":1044,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Raging+Bull-1980-1044/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Wściekły Byk
  • Arkadiuszk44 ocenił(a) ten film na: 5

    I raz kolejny zdarzył się przypadek gdy film jest wychwalany pod niebiosy, a ja nie potrafię znaleźć powodów dlaczego tak jest. Zacznijmy może od kreacji De Niro. Uwielbiam tego aktora jednak zdecydowanie lepiej spisuje się w rolach gdy ma już swoje lata. Najbardziej rozbawił mnie płacz, który brzmiał i wyglądał identycznie jak w komediowej Depresji gangstera. W tej roli nie zauważyłem niczego nadzwyczajnego. Jedna z wielu ról, nie umieściłbym w 10 najlepszych tego aktora. Znacznie lepiej wyglądał Pesci moim zdaniem. A historia? Film o żałosnym człowieku, który myślał, że jest panem świata i można mu wszystko. Damski bokser zazdrosny o wszystko co się rusza. Nic poruszającego w fabule nie było. Nie znałem historii boksera, ale w każdej walce kibicowałem przeciwnikowi. Nie wyciągnę tutaj wachlarza argumentów, ale po prostu film zupełnie nie wciągnął, częściej nudził. Kolejny raz mam do czynienia z syndromem scen wydłużonych w nieskończoność. Zwłaszcza początek filmu, gdy La Motta poznaje Vickie.

  • jan_niezbedny0 ocenił(a) ten film na: 10

    Arkadiuszk44 Bo to biograficzny dramat psychologiczny, a nie film akcji.

    Ty z kolei najwyraźniej lepiej się znasz na pracy i talencie aktorów od tych, którzy za WB przyznali De Niro ZASŁUŻONEGO Oscara.

  • bornstubborn ocenił(a) ten film na: 8

    Arkadiuszk44 Sprzeciwu słów kilka do sprzeciwu.
    Odczytuję to oczywiście jako prowokację, bo Twoja argumantacja bardziej pomaga filmowi, aniżeli go w jakikolwiek sposób potępia. Porównanie do "Depresji Gangstera" uważam za strzał w stopę. Zwróć uwagę, że "Wściekły Byk" to 1980 rok, "Depresja..." 1999. Czyli jeżeli mowa o jakiejkolwiek powtarzalności, czy autoparodii to raczej zarzuty względem drugiego tytułu. A jeśli nie zauważyłeś zmian w Jake'u w przeciągu kilku lat, zobrazowanych przez De Niro, to nie wiem co jesteś w stanie zauważyć w aktorstwie. Omijając niesamowite zaangażowanie w sposobie wypowiedzi i legendarnej przemiany fizycznej, należy zwróćić chociażby uwagę na cudownie kiepskie rzucanie żartów w etapie Stand-Up'owym La Motty (chciałbym zaznaczyć, iż De Niro nie raz pokazał swoje umiejętności komediowe chociażby "Król Komedii", czy "Zdążyć Przed Północą").
    Jeśli chodzi o historię, to nie rozumiem co byłoby historią ciekawą dla Ciebie. Pewnie "Rocky", bo pokazuje krzepiącą serce historię o ciękiej pracy i nagrodzie za to. No i bohater taki do polubienia łatwy. Czy to że historia traktuje o czymś nieprzyjemnym lub nie ma pozytywnego głównego bohatera oznacza że fabuła ma być od razu gorsza? Śmiem twierdzić, że jeżeli się dobrze przyjrzysz filmowi raz jeszcze to choć krztę czegoś poruszającego zapewne odnajdziesz.
    Kolejny strzał w stopę to fakt, że jeśli kibicowałeś przeciwnikom La Motty, to reżyser idealnie osiągnął swój cel. Film nie miał za zadanie wychwalać go za wyczyny na ringu, ale raczej pokazać że człowiek pozostaje człowiekiem pomimo chwały, blichtru. A ludzie są różni.

  • bornstubborn Co do negatywnego, głównego bohatera boksera, to przypomniał mi się film "Shamo" made in Hongkong, mimo średniego filmu, to zakończenie było ciekawe.

  • bornstubborn ocenił(a) ten film na: 8

    Marieka Nie widziałem, ale jeśli będę mieć okazję to chętnie się zaznajomię z powyższym tytułem. Dzięki za sugestię.

  • Ewiatko ocenił(a) ten film na: 9

    bornstubborn Brawo, zgadzam sie w pelni:-) Nic dodac, nic ujac do Twojej riposty, szkoda tylko, ze autor posta, pewnia wcale tego nie odczytal, bo moze go juz nie ma na FW...
    Dodalabym jedynie, ze ja osobiscie wole De Niro w jego wczesnych kreacjach, bo w pozniejszych nabral jakiejs takiej maniery z ta swoja mina, powtarzana w kazdej roli, ten taki cyniczny, skrzywiony usmiech...

  • krzysiekk123 ocenił(a) ten film na: 9

    bornstubborn Kolego nie trać czasu na idiotę.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 9

    Arkadiuszk44 >zielona mila 9/10

  • krzysiekk123 ocenił(a) ten film na: 9

    Arkadiuszk44 nie wypowiadaj się, będzie najlepiej.... Co ty głupi jesteś?

  • Arkadiuszk44 Oceniłeś ten film przez pryzmat siebie.. Filmy tego typu są nie dla Ciebie. Trudno ocenić Ci rolę bohatera. Drażni Cię agresja. Rozumiem, że się nudziłeś, to nie jest łatwy film. Dla wielu osób to arcydzieło, bo tu chodzi o postawienie się w roli tego człowieka a nie ocenianie go z góry. Nie wczułeś się w ten film, nie obejrzałeś go ze zrozumiem. Przejdź na komedie i odpuść dramaty.

  • Ibellka7 Stane w obronie autora tego postu. DeNiro zagral na oscara tu nie ma pola do dyskusji. Druga sprawa osobiscie obejzalem mase filmow od scorsese sa swietne, wscieklego byka obejzalem dopiero dzis. I powiem, ze gdybym ogladal go 40 lat temu zrobilby na mnie ogromne wrazenie ale nie zrobil byl nudny i powtarzalny w tamtych czasach pewnie jedyny w swoim rodzaju. Wsciekly byk to taki drugi wilk z wall street im wiecej kasy tym wiecej problemow. A ten kawalek ze ma zone a potem poznaje blondynke i zas sie zeni to jakby kopiuj wklej.

  • Arkadiuszk44 mam podobne odczucia, film średni. przy np. taksówkarzu, ten jest zwyczajnie nudny.

  • taxipompey ocenił(a) ten film na: 10

    Arkadiuszk44 Tępy z ciebie troll, synku.