Film nakręcony w duchu książki. Dobra robota. Nie do końca tutaj chodzi myślę o podróżowanie, tylko o te niespokojne, nieszczęśliwe dusze bohaterów, którzy nie tyle co z własnych pragnień ile z konieczności, braku perspektyw i większych ambicji rzuceni są w drogę. Ja osobiście wolę Włóczęgów Dharmy. Spokojniejszy...
czy ktos moze mi powiedziec jakis logiczny tego powod? na calym swiecie filmy wchodza dzien po amerykanskiej premierze a w pl po kilku miesiacach? o co tu chodzi.
http://www.e-splot.pl/index.php?pid=articles&id=2248
Salles miał do dyspozycji świetnych aktorów, bardzo dobrego operatora, doświadczonego
montażystę, godnego pozazdroszczenia kompozytora i 25 mln dolarów. Co więc jest nie tak
z W drodze? Przede wszystkim to, że praca tych ludzi została nieumiejętnie ze sobą...
Cos mi sie tu wydaje, czy jednak Stewart pokaze, ze stac ja na cos wiecej? ;) Wyglada
swietnie na trailerze.
Jestem ogromnym fanem książki. Miałem okazję czytac scenariusz (nie wiem, którą wersję)
i boję się, że czegoś zabraknie. Tzn. Szkoda, że nie zrobią z tego kina narracyjnego gdzie
głos z offu (główny bohater - Sal) dopowiadał by tę fragmenty książki, które nie zostały
zawarte we filmie. Taki zrobili w Wywiadzie z...
Książkę czytałam i jestem jej wielką fankę, jednak mam wyobrażenie, jak dużym wyzwaniem jest praca nad stworzeniem filmowej adaptacji. Adaptacji nie byle jakiej książki.
Film jest długi, bardzo chaotyczny. Obawiam się, że gdybym nie czytała książki, to mocno bym się pogubiła. Twórcy chyba starali się uczynić film...
Rzadko wychodzę w trakcie trakcie filmu, ale jak już to robię to ten film musi być niezłym
chłamem. Nudy zaczynają się mniej więcej w 3 minucie filmu i trwają (prawdopodobnie) do
końca.
W filmie każdy pali trawkę (aż poczułem zapach w sali kinowej), pije alkohol, bzyka się itp.
Bez fabuły, bez celu, bez dobrych...
Festiwal odbędzie się we Wrocławiu . Trwa od 19 do 29 lipca ;)
http://www.nowehoryzonty.pl/lista.do?idCyklu=387&typ=cykl
Jak dla mnie. Klimatyczny i wpasowany w tamte lata. Najbardziej się obawiałam Kristen Stewart, bo nie uważam jej za wszechstronną aktorkę, choć nikt nie mógłby zagrać lepiej niż ona w "Ucieczce w milczenie" dziewczyny zgwałconej i odciętej od reszty rówieśników, która zamyka się w sobie. Wtedy świetnie zagrała ciałem i...
więcejbo moim skromnym zdaniem jest już zbyt''słitaśna'' od tego Zmierzchu i Korniszona. Poza tym nie pasuje mi do roli Marylou.. pfff, może to jakieś moje osobiste zgrzyty, ale jak ktoś uważa podobnie, niech pisze.
polecam serdecznie. Jestem wlasnie po seansie, aktualnie mieszkam we Francji.... bardzo mi sie podobal.... dobre kino drogi i ambitny film.