Grupa przyjaciół spotyka się, aby zagrać w grę. Zasady są proste: muszą usiąść w kręgu składającym się ze 100 świec, wziąć jedną z nich i opowiedzieć przerażającą historię. Niespodziewanie gra przeradza się w koszmar, a jej uczestnicy muszą stawić czoła swoim największym lękom.
Film miał potencjał, antologia grozy oparta na pomyśle opowiadania strasznych historii przy świecach to coś, co samo w sobie buduje klimat. Niestety film bardziej irytuje niż straszy. Zamiast zwartej narracji dostajemy zestaw luźno połączonych segmentów, z których większość nie potrafi wywołać napięcia ani prawdziwego...
więcejJak wyżej. Celowo puszcza się taki film z zbiorem historii, aby to widzowie wskazali w co iść po całości? Już raz była taka sytuacja w przypadku pierwszej części V/H/S. Gdzie jedna z historii doczekała się filmu pełnometrażowego...
Co do historii zawartych w tym filmie, to jedna dobra, jedna przyzwoita. Reszta...
Sto świec płonących jednocześnie, to mnóstwo sadzy, CO2 i spore zagrożenie pożarowe. Dziewuchy straszyły głownie makijażem, a wszyscy razem nachalnym brakiem umiejętności aktorskich. Historia o samuraju jest niewiarygodna, bo żadna żona samuraja nie zhańbiłaby się opisywanym brakiem wyczucia chwili, zapominając przy...
więcej