dziwny ten film, pełen magii orientu, mauretańskich pominików przeszłości i świata który już nie istnieje.... właśnie go oglądam. Zazwyczaj takie filmy wogóle mnie nie ruszają ale ten coś w sobie ma. Winslet jest tu zbyt chaotyczna, ale Taghmaoui trzyma stałą arabską klasę.