Rok 1998. Czas zmian. Główna bohaterka jakby nie zauważa tego, co się wokół niej dzieje. Jej życie gwałtownie się zmienia - pojawia się Vanechka. Naiwna, piękna dziewczyna Nadia przyjeżdża do Moskwy, żeby studiować w Instytucie Kinematografii (WGIK). Wtem zdarza się coś strasznego: jedyni moskiewscy znajomi dziewczyny giną w wypadku samochodowym i główna bohaterka zostaje w obcym dla siebie mieście z sierotą Vanechką na rękach. Chłopczyk stanie się najbliższą osobą dla Nadi...
Jest taki troche basniowy,odrealniony i chyba troche tak nalezy go odbierac.Duzym plusem jest postac glownej bohaterki: ladna,naturalna,taka slowianska. Milo sie na nia patrzy.Jak mialbym wybierac pomiedzy przecietna komedia romantyczna produkcji,czy to polskiej,czy amerykanskiej to stawialbym na "Wanieczke"