Ieri, oggi, domani

1 godz. 54 min.
7,5 680
ocen
7,5 10 680
1 945
chce zobaczyć
{"rate":7.0,"count":3}
{"type":"film","id":34800,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Ieri%2C+oggi%2C+domani-1963-34800/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Wczoraj, dziś, jutro
  • Sqrchybyk ocenił(a) ten film na: 10

    Na pewno na więcej niż jedno obejrzenie, bo po jednym jestem jednak trochę zmieszany - nie widzę wyraźnego związku między poszczególnymi opowieściami.

  • magmos ocenił(a) ten film na: 7

    Sqrchybyk Jak dla mnie, tym wspólnym mianownikiem jest kobieta. Obserwując Adelinę, Annę oraz Marę możemy przecież dostrzec jak wielkie zmiany zaszły w świadomości społecznej i obyczajowości na przestrzeni kilkudziesięciu lat.

  • Sqrchybyk ocenił(a) ten film na: 10

    magmos Twój komentarz narobił mi apetytu na powtórkę filmu.

  • magmos ocenił(a) ten film na: 7

    Sqrchybyk Pozostaje więc pożyczyć 'smacznego' :) A tak na marginesie, to krytycy często określali ten właśnie film De Sici mianem przystawki (przed daniem głównym, jakim jest "Małżeństwo po włosku").

  • magmos Jestem świeżo po seansie, już wiem czemu uważasz, że Sophia najpiękniejsza była w tym filmie w noweli p.t. "Adelina"!

    Wyglądała wprost bosko, bardzo naturalnie, i mimo, że nigdy nie uważałem jej za piękną tam jest tak zmysłowa i pociągająca, że aż naprawdę piękna! Nosi tam chyba perukę ale i to nie odbiera jej uroku!

    A jak zagrała!

    Najbardziej mi się chyba jednak podobała nowela p.t. "Mara".

  • magmos ocenił(a) ten film na: 7

    bardotek69 "Najbardziej mi się chyba jednak podobała nowela p.t. "Mara"

    Nowela czy Loren? ;) Czytałam kilkanaście recenzji tego filmu i wszyscy krytycy, jak jeden mąż, pisali, że 'o ile Mastroianni był cudowny we wszystkich trzech epizodach, o tyle Loren była najcudowniejsza w ostatnim.'

  • magmos Nowela, nowela. Sophia najfajniejsza w "Adelinie", jak zresztą napisałem wyżej;)

  • JMF ocenił(a) ten film na: 8

    bardotek69 Raz na jakiś czas do tego dzieła z miłą chęcią powracam :) .Wszystkie epizody są świetne , ale gdybym miał głosować to z niewielką przewagą wygrałaby nowela "Adeline" nad "Mara" .Marcello prowadzi w "Adeline" , Sophia zdecydowanie w "Mara" , w "Anna" dałbym remis.
    Ogólnie wyrównanie :) idealna ekranowa "para".Chyba najlepsza jaką stworzył srebrzysty ekran.Co do wspólnego mianownika widzę tu bardziej "związek" , nie samą kobietę.(ale mogę sie mylić;))

  • magmos ocenił(a) ten film na: 7

    JMF > Marcello prowadzi w "Adeline" , Sophia zdecydowanie w "Mara" , w "Anna" dałbym remis.

    Moim zdaniem Loren i Mastroianni zawsze idealnie dopełniali się na ekranie: ona była aktorką dominującą, on grał spokojnie, wręcz ulegle (odeszli od tej reguły chyba tylko w "Laleczce gangstera", ale trudno, żeby w tym przypadku było inaczej, skoro to historia prostytutki i jej "opiekuna").

    > idealna ekranowa "para".Chyba najlepsza jaką stworzył srebrzysty ekran.

    Idealna i moja ulubiona, także podpisuję się pod tym, co napisałeś, obiema rękoma! :)

    > Co do wspólnego mianownika widzę tu bardziej "związek" , nie samą kobietę.

    Być może. Ja na ten film traktowałam zawsze jako doskonałą ilustrację do słynnego kawałka Toto Cutugno, pt.: "L'italiano" - a zwłaszcza do fragmentu: "Buongiorno Italia (...) con le canzoni con amore/ con il cuore/ con piu' donne sempre meno suore (...)" :)

  • JMF ocenił(a) ten film na: 8

    magmos :)

    Stworzyli coś po czym mówiąc Marcello myślisz Sophia i na odwrót ;).
    Mimo wszystko swoją wybitność udowodnili tez grając osobno.Co do Marcello przekonałem się o tym całkowicie po "Ginger i Fred".Co do Sophii nie umiałbym wskazać jednego najlepszego filmu.Chyba każdy film z ich udziałem razem lub osobno jest dla mnie "wyjątkowy" i nie spodziewam się nawet w dalszej przyszłości podobnej pary :)

  • magmos ocenił(a) ten film na: 7

    JMF > Mimo wszystko swoją wybitność udowodnili tez grając osobno.

    Stworzyli, co najmniej, świetne kreacje nawet w miałkich produkcjach.

    > Co do Marcello przekonałem się o tym całkowicie po "Ginger i Fred".

    Generalnie uwielbiam Mastroianniego u Felliniego: dziennikarza Marcella ze „Słodkiego życia”, przeżywającego kryzys twórczy reżysera z „Osiem i pół”, profesora mitologii grecko-rzymskiej z „Miasta kobiet” czy podstarzałego eks-tancerza z filmu „Ginger i Fred”. Genialne kreacje stworzył również u Scoli, Germiego, Petriego, Ferreriego, Viscontiego czy Tornetore.

    > Co do Sophii nie umiałbym wskazać jednego najlepszego filmu

    Ja mam niesamowitą słabość do "Matki i córki" (w reżyserii De Sici) i... "Zaczęło się w Neapolu" :) Nie wiem ile razy oglądałam tę komedię - straciłam rachubę!

  • JMF ocenił(a) ten film na: 8

    magmos czyli w głównych kwestiach się zgadzamy :) Dzięki , niesamowicie cieszą mnie takie gusta :))))