Weiser /film/Weiser-2000-1491 2000 Lista na tropie nieuchwytnego elementu "uncanny" z książek Murakamiego; rzeczywistość jest tu zarazem prozaiczna i odchylona od pionu, znajoma i obca. Jeśli film zaklął w zwykłej codzienności drobne wrażenie, że coś jest nie tak, biorę go pod uwagę przy dodawaniu do tej kategorii. Wykluczone są więc wszystkie tytuły jawnie, ostentacyjnie surrealne i "schizowe". Bez urazy dla fanów Jodorowskiego. *Murakami jest oczywiście pewnym skrótem myślowym, to może być równie dobrze Carlos Fuentes, Kobo Abe, Pinter czy Mariana Enriquez. A odwołuję się do literatury, bo - jako że porusza się bardziej w cieniach niż w świetle - łatwiej i częściej przywołuje to zwiewne poczucie, które z reguły pryska jak bańka, gdy pojawia się filmowy konkret obrazów. Tu mamy wyjątki. Że do Wrocławia zajrzeć warto oczywista oczywistość. Rynek i okolice, Ostrów Tumski, Odra, krasnale, mosty, Panorama Racławicka, muzea, teatry etc. A kinomani muszą odwiedzić kino Romana Gutka, peron 3. Dworca Głównego i okolice Wytwórni Filmów Fabularnych. A poniżej filmowa podróż po Wrocławiu bez wychodzenia z domu. Choć z domu do Wrocławia polecam jednak wyjść. Honorable mentions: Filmy które kręcono w wielu lokacjach, w tym we Wrocku, ale jakoś nie myślę o nich jak o "kinie wrocławskim". Człowiek na torze Dreszcze Wielki Szu Rękopis znaleziony w Saragossie Ewa chce spać W zawieszeniu I filmy których zwyczajnie nie widziałem (choć trzy takie umieściłem na liście głównej, no nie dojdziesz tu sensu człowieku)