Słaby

film był przewidywalny , nudny i miałem wrażenie że już go oglądałem. Igrzyska śmierci , niezgodna , dawca pamięci , intruz ,piąta fala itp są dokładnie o tym samym: grupa nastolatków walczy z systemem ,wśród nich jest wyjątkowy bohater który prowadzi za sobą reszte żeby pokonać kobietę w średnim wieku. Pisze to jako fan większości z tych serii , tylko ich minus jest taki że dobre są tylko pierwsze części. Poszedłem na film z wielkim entuzjazmem ,a od połowy liczyłem na to że zaraz się skończy. W głowie miałem tylko "otoczyli ich poparzeńcy więc na pewno zaraz wiedzie samochód" i o ile na dzieciach siedzących przede mną zrobiła wrażenie chociażby scena śmierci teresy , to mi było jedynie mdło od patosu towarzyszącego tej scenie.

30
  • Tak bardzo się zgadzam

  • Pojawia się samochód, pojawia się maszyna latająca, a skok z wieżowca do sadzawki z wodą po pachy ratuje życie:)
    No i kobieta w średnim wieku nigdy nie ma szans :)

    • Autobus zatrzymali dokładnie w zasięgu żurawia, wiszącemu zderzak urwał się tuż nad ziemią, a latającym w srodku dzieciakom nawet paznokcia nie złamało. Thomasowi nie zrobiono wczesniej testów krwi. Gangster pojechał na śmierc chociaż wczesniej kurczowo trzymał się życia, zaś budowniczowie grubego i wysokiego muru specjalnie wstawili bramę do nieba, żeby ją było łatwiej wysadzić. Paradoksy można mnożyć, tylko po co?

      • - wagon zatrzymał się dokładnie tam, gdzie reszta czekała za skałami,
        - cała ochrona pociągu siedzi sobie z przodu, nikogo na tyłach,
        - po przecięciu zasuwek w skrzynce na klatce schodowej, kiedy zakładali nadajnik, gościu otwiera drzwiczki i nie ma śladu po cięciu, a te zasuwki stoją pionowo, jakby to było cały czas otwarte (może nie do końca zasuwki, ale te obrotowe dynksy, wyrazu mi brakuje),
        - cięcie zasuw w sejfie jakąś szlifierką z Lidla,
        - w tunelu z zarażonymi ciągle pali się światło (ktoś wymienia żarówki), no i kto płaci za prąd?,
        - jak coś jest niedostępne, to zawsze można tam wejść kanałami,
        - śmieszne teksty pseudo patosowe, heroiczne, pasujące do maczomenów, a mówione przez dzieci, aż bawią,
        - robienie wersji z dubbingiem, czyli wiadomo na jaki poziom widza liczą,
        - w którymś momencie, jak mieli iść do miasta, Brenda delikatnie czyści pistolet szmatką z zewnątrz (może się zakurzył?), podaje go Thomasowi. Ten po męsku odbezpiecza i idzie do tunelu, gdzie pewnie przed nim kawał drogi. Brakowało tylko, żeby włożył ten odbezpieczony pistolet za pasek spodni,
        - celność głównych bohaterów, czyli jeden strzał, jeden trafiony, w porównaniu do gradu kul wystrzelonych przez zawodowych żołnierzy/ochroniarzy pominę, bo to norma,
        - dawanie jakiejś babki do filmu, żeby był niby romans, uczucie - przynudza tylko, no ale takie są kanony niestety
        - itd.

        • Gratuluję samozaparcia w wyszukiwaniu absurdów. Było tego tak wiele, ze nie mogłem się na to zdobyć.
          Dodawanie jakiejś kobiety w przedstawionej tu konwencji to patent żywcem wyjety z filmów szpiegowskich co najmniej od lat sześćdziesiątych XXw. . Obowiązkowo ładna, działa po stronie wroga, ale pod wpływem magnetyzmu głównego bohatera przechodzi na stronę "tych dobrych"/ Jednak dla zachowania równowagi moralnej, ginie pod koniec filmu, bo zdrada musi być ukarana.
          Taka przewidywalna do bólu scena , świadcząca o ubogiej wyobraźni scenarzysty. Zaś przy końcowej sekwencji miałem ochotę zwymiotować od nadmiernej koncentracji patosu i kretyniazmu

        • -wejście na teren wroga z zakładnikiem ciągle go popychając i szturchając lufą
          -powtarzane co 5 minut w momencie szybszej akcji "bez ciebie nie idę"
          -rozwalenie połowy miasta przez mieszkańców obrzeży, bo też chcieli tam żyć,
          -skakanie do fontanny z 20 piętra,
          -główny nemesis po osiągnięciu swojego celu (dostania lekarstwa) za wszelką cenę musi zabić tomasa i oczywiście wcześniej wkurzyć teresę żeby obróciła się przeciwko niemu, jeszcze wcześniej zabijając kobitę która miała badać lekarstwa bez żadnego powodu,
          -świetny skok teresy do helikoptera

          • Szczerze mówiąc, zupełnie nie rozumiałem motywów głównego antagonisty. Odnaleźli lek, można było skutecznie zakończyć apokalipsę i jaką podjął decyzję? Pozabijać wszystkich, którzy byli zaangażowani w próbę wyprodukowania leku. No, oczywiście po tym jak wyprodukowano jedną próbkę lekarstwa dla niego. Załóżmy, że udałoby mu się zrealizować ten plan. I co dalej? Wyzdrowiałby, stałby się odporny i pozostał jedynym człowiekiem na świecie wśród przemienionych wędrując sobie samotnie po świecie? Świetnie przemyślany plan... Logika działań naprawdę zabija.

  • Każdy z wymienionych przez Ciebie filmów ma małą różnice np.
    Igrzyska śmierci pokazują świat bogatych i biednych ludzi. Bogaci pomiatają biednymi, zmuszając do zawodów śmiertelnych.
    w serii Niezgodna zaczynamy od świata idealnego, gdzie ludzie są podzieleni na grupy, ale z czasem odkrywamy ten rzekomo idealny świat.
    Piąta fala, to samo co powyżej, tylko zamiast wrogów ludzi, mamy kosmitów. Więc jednak jest różnica.
    Więzień labiryntu jest najbardziej podobny do igrzysk, tyle że tu są eksperymenty, a nie podzielenie na biednych-bogatych.
    Dla mnie śmierć Teresy była jedną z najlepszych scen. Pod koniec drugiej części dowiadujemy się że oszukała swoją grupę więźniów, przez co zginęło wiele osób, więc zdecydowanie zasługuje na kare, nawet jak uratuje następnych. (takie jest moje zdanie)

    Mnie się każdy podobał skuli tej małej, ale wpływającej różnicy, ale oczywiście to moja opinia.

  • już tak gdzieś też napisałem... czasem może w takich filmach trafią się 1-2 dobre sceny... jednak to za mało... :/

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię