Witamy w Nowym Jorku

Welcome to New York

2014 2 godz. 4 min.
4,2 1 366
ocen
4,2 10 1 1366
1 613
chce zobaczyć
{"rate":5.5,"count":4}
powrót do forum filmu Witamy w Nowym Jorku
  • hubio ocenił(a) ten film na: 6

    Widzę, że jest sporo złych opinii o filmie. W zasadzie wszystko to prawda, że jak by twórcy pominęli, że facet stał na czele Banku Światowego, że były teorie, że to prowokacja służb, całe tło i otoczka, ale z 2 strony może dokładnie właśnie tak było ? Facet stał na czele Banku Światowego, ale był po prostu uzależnionym seksoholikiem. Być może twórcy chcieli na przykładzie tego Pana pokazać do czego prowadzi takie uzależnienie, że człowiek jest egoistą rujnuje swoje życie i najbliższych. Jeśli na chwilę zapomnimy kim on był i potraktujemy tą historię tylko jako pretekst do pokazania niszczącej siły tego uzależnienia to film staje w innym, lepszym świetle. To, że był charczący, stary i obleśny całkowicie nie przeszkadzało bo miał olbrzymią władzę i pieniądze co przyciąga kobiety jak magnes. Część sama chciała, większości płacił, a część próbował zmusić. Myślę, że dobrze zagrał Depardieu. Dobre sceny są jak go zamykają i z luksusów hoteli idzie do zwykłego więzienia. Film nie tak zły jak się może wydawać po 30 min.

  • rozmi ocenił(a) ten film na: 7

    hubio Zgadzam się. Film nie jest zły, tylko że można by z niego więcej wycisnąć. Twórcy za bardzo skupili się na postaci, całkowicie pomijając polityczną kontekst całej sprawy. To że był uzależniony od seksu, czyniło z niego łatwą ofiarę do manipulacji. Nie tylko służb, ale polityków i wszelkich maści lobbystów. Ten facet nie wziął się z znikąd. Wiedziano jakie ma słabostki. Dla państw decydujący o pracy Banku Światowego osoba która jest silna i bez skazy byłaby trudniejszym partnerem. Poza tym, tak po ludzku, był to normalny chłop który lubił używać życia. Wielu by tak chciało jak on a nie może. On mógł i korzystał.

  • hubio ocenił(a) ten film na: 6

    rozmi No Prezydent USA jest chyba jeszcze ważniejszy, a jakoś służbom nie udało się wykorzystać jego rosyjskich przygód. Chyba w dzisiejszych czasach ze spraw obyczajowych to tylko pedofilia by mogła zaszkodzić, ale taka z dzieckiem kilkuletnim bo jak wiemy na przykładzie Polańskiego 14stki są do wybaczenia :) Jeszcze 20 lat temu nie było mowy żeby rozwodnik mógł się ubiegać o prezydenturę. Obecnie takie sprawy nie mają znaczenia. Czasy się zmieniły.

  • TangoAndWaltz ocenił(a) ten film na: 8

    hubio Jak na estetykę Ferrary, to powiedziałabym, że bardzo wyciszony film :) Wiadomo, że pan klipów do kołysanek dla niemowląt nie robi. Inaczej mówiąc, piszecie, że trzeba było więcej polityki, bo wszelkie uzależnienia dawne i obecne stanowią idealny sposób na manipulacje w polityce. Może i tak, ale gdyby zrobili dyskusje w gabinetach, to mógłby zrobić się suchy film półdokumentalny - taki, jakim stał się, mimo dużego szumu, 'Spotlight'. Jako udokumentowanie pewnego zjawiska jest 'Spotlight' cenny, jako fabuła nie daje się oglądać.

  • hubio ocenił(a) ten film na: 6

    TangoAndWaltz Mnie raczej chodziło o większe zbalansowanie niż przegadanie...